ORLEN Wisła Płock odzyskała Superpuchar Polski!

1 godzina temu

Za nami trzecia edycja Superpucharu Polski w piłce manualnej! W spotkaniu o trofeum mężczyzn drużyna ORLEN Wisła Płock pokonała Industrię Kielce wynikiem 27:24. Dla Płocczan oznacza to odzyskanie Superpucharu Polski po dwóch latach przerwy.

Industria Kielce – ORLEN Wisła Płock 24:27 (13:13)

Industria Kielce: Morawski, Kaleta, Milosavljev – Yusuf 1, Jędraszczyk 2, Klarica, Kounkoud 1, Bos 1, Latosiński, Karalek 6, Rabchynski 1, Vlah 5, Monar, Jarosiewicz 2, Nahi 5.

ORLEN Wisła Płock: Vujović, Alilović – Daszek 3, Janc 4, Susnja 1, Morales, Szita 1, Richardson 2, Zarabec, Fazekas 2, Krajewski, Dawydzik 1, Mihić 1, Ilic 1, Bjerre 6, Kosorotow 5.

Po wcześniejszych emocjach związanych z rywalizacją pań, w ramach której Superpuchar Polski po raz pierwszy w historii zdobyła ekipa PGE MKS El-Volt Lublin, przyszedł czas na superpucharowe starcie wśród panów.

Losy Superpucharu Mężczyzn miały rozstrzygnąć się pomiędzy mistrzami Polski oraz obrońcami trofeum – Industrią Kielce – a zdobywcami Pucharu Polski i triumfatorami pierwszej edycji Superpucharu – ORLEN Wisłą Płock. Obie ekipy od lat tworzą jedną z najbardziej prestiżowych rywalizacji w krajowym sporcie.

Na parkiecie mieliśmy zobaczyć kluczowych reprezentantów Polski – z jednej strony Piotra Jędraszczyka, a z drugiej Michała Daszka – ale również wielkie światowe gwiazdy, na czele z nowym bramkarzem Industrii Kielce Dejanem Milosavljevem oraz rozgrywającym ORLEN Wisły Płock Melvynem Richardsonem.

Wynik meczu dla ORLEN Wisły Płock otworzył z kolei Mitja Janc, a chwilę później Nafciarze wyszli choćby na dwubramkowe prowadzenie (3:1). Od początku oba zespoły postawiły przede wszystkim na twardą, agresywną defensywę. Dodatkowo, Industria Kielce miała przy tym ogromne problemy z pokonaniem dobrze dysponowanego Mirko Alilovicia w płockiej bramce.

Z czasem Kielczanie uporządkowali jednak swoją grę i gwałtownie doprowadzili do remisu 3:3, a następnie po raz pierwszy w meczu objęli prowadzenie. Wielka w tym zasługa Dejana Milosavljeva, który odnalazł adekwatny rytm między słupkami Industrii Kielce i w kolejnych minutach był jednym z najjaśniejszych punktów całego spotkania (później został wybrany MVP meczu).

Od tego momentu wynik zmieniał się niemal wyłącznie w rytmie gol za gol. Obie drużyny grały odważnie, nie brakowało ryzyka. Dzięki temu kibice obejrzeli kilka bardzo efektownych akcji, ale też wiele strat po obu stronach.

Jedno pozostawało niezmienne – wynik dalej był niezwykle wyrównany, a najczęściej na tablicy pojawiał się remis, przy czym w roli uciekających zwykle występowali Kielczanie. Po 30 minutach także był remis – po 13. Najskuteczniejsi w tym czasie byli Aleks Vlah i Dylan Nahi, którzy zdobyli po cztery bramki dla Industrii. W barwach ORLEN Wisły Płock po trzy trafienia mieli Frederik Bjerre i Mitja Janc.

Po powrocie do gry szybciej rytm odnaleźli Kielczanie. W 35. minucie Industria prowadziła 16:14, ale zaledwie 180 sekund później na tablicy ponownie widniał remis – 16:16. Po raz kolejny wszystko zaczęło się więc od nowa, a oba zespoły znów szły łeb w łeb.

Kwadrans przed końcem ORLEN Wisła Płock przełamała jednak rywali i po raz pierwszy od dłuższego czasu przejęła inicjatywę, wychodząc na prowadzenie 19:18. Co więcej, Nafciarze zaczęli budować przewagę, która w pewnym momencie wynosiła już trzy bramki (24:21). To Wisła w lepszej pozycji wchodziła zatem w decydującą fazę spotkania.

W ataku wciąż prym wiedli ci sami zawodnicy – po kieleckiej stronie Aleks Vlah, a w szeregach Wisły Frederik Bjerre. Do grona najskuteczniejszych dołączył też kielecki obrotowy Artsem Karalek, ale biorąc pod uwagę dyspozycję całego zespołu, kolejne bramki łatwiej przychodziły Nafciarzom.

I właśnie to zadecydowało o końcowym triumfie Orlen Wisły Płock 27:24. Nafciarze w decydujących minutach jeszcze wyraźniej pokazali swoją przewagę, popisując się serią trzech bramek, która finalnie przesądziła o losach spotkania. Dla Płocczan oznacza to odzyskanie Superpucharu Polski po dwóch latach przerwy.

Starcie o Superpuchar Polski Mężczyzn zakończyło dzień pełen piłki manualnej w łódzkiej Atlas Arenie. Na kibiców przez cały dzień czekała Strefa Kibica, a w jej ramach m.in. boiska do gry, turniej 1 na 1, konkursy, spotkania z gwiazdami piłki manualnej, aktywności sportowe oraz strefy partnerów. Superpucharowi Polski towarzyszył również rekordowy turniej młodzieżowy Superpuchar Anilana Cup, który zgromadził blisko 1650 młodych szczypiornistów i szczypiornistek. Wyjątkowym punktem wydarzenia była także Strefa Mistrzostw Europy Kobiet 2026 – turnieju, który już w grudniu po raz pierwszy w historii zawita do Polski.

fot. Jerzy Stankowski / ZPRP

Idź do oryginalnego materiału