24 lata temu Emmanuel Olisadebe był jednym z liderów polskiej reprezentacji, która wywalczyła awans na mundial. W tym roku Polakom się to nie udało. Urodzony w Nigerii zawodnik ocenił, jak podobało mu się spotkanie ze Szwecją.
Emmanuel Olisadebe to jedna z najbardziej pamiętnych postaci kadry Jerzego Engela. W eliminacjach do MŚ 2002 zdobył osiem bramek, prowadząc Polskę do awansu na mundial po wielu latach przerwy.
Emmanuel Olisadebe: Oglądałem mecz ze Szwecją
Były napastnik w tej chwili mieszka w Nigerii, ale nie wyklucza, iż przy okazji czerwcowego sparingu między Polską a Nigerią pojawi się w Warszawie. Zwłaszcza, iż wcześniej może zagrać w spotkaniu legend.
– Staramy się właśnie dopiąć logistycznie ten wyjazd. Mam nadzieję, iż faktycznie będzie mi dane pojawić się w Polsce na meczu legend – zadeklarował Olisadebe w rozmowie z Goal.pl.
W wywiadzie pojawił się też wątek niedawnego barażu Biało-Czerwonych ze Szwecją. Wyjazdowe spotkanie Polacy przegrali 2:3 i mundial obejrzą w telewizji.
– Oglądałem mecz ze Szwecją, przegrany 2:3. To było bardzo interesujące spotkanie. Uważam, iż trener polskiej kadry wykonuje świetną pracę. W zespole jest dużo dobrych graczy w ofensywie. Przy wyniku 2:2 myślałem, iż Polska dowiezie ten remis, a potem wygra w karnych – stwierdził były zawodnik.
– Uważałem, iż będzie Polsce ciężko pokonać Szwedów w podstawowym czasie. Mimo niekorzystnego wyniku myślę jednak, iż piłkarze powinni być z siebie dumni. Bo walczyli do samego końca. Oby mieli więcej szczęścia następnym razem – dodał.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Media: Kulisy kontraktu Jana Urbana wyszły na jaw
- Emocjonalny wpis Grosickiego i koniec kariery w reprezentacji Polski
- Baraże za nami. Polska niżej w rankingu FIFA, Szwecja do góry
Fot. Newspix.pl

6 godzin temu














