Od początku nad zawodami widniało widmo odwołania. Przez to zamiast planowanej 17:00 rozpoczęły się one o 16:15. Taką decyzję podjął sędzia Łukasz Koczorowski chcąc jak najszybciej odjechać regulaminowe 12 biegów. Było blisko, aby ta sztuka się udała. Niestety w 11. biegu zawodów doszło do poważnego karambolu z udziałem trzech żużlowców. Pod taśmą stanęli Szymon Lis, Fabian Brożyna, William Forstner oraz właśnie Adam Bożek. Najlepiej ze startu wyszedł Brożyna, który objął prowadzenie.
Niestety na prostej przeciwległej pierwszego okrążenia stracił on panowanie nad motocyklem. Bożkowi zabrakło czasu w jakąkolwiek reakcję i wjechał w tylne koło rywala. Obaj mocno uderzyli w nawierzchnię zielonogórskiego toru. Na domiar złego w całym tym rozgardiaszu ucierpiał również Szymon Lis, który został uderzony przez motocykl jednego z upadających zawodników i sam zapoznał się ze stanem miejscowego toru.
Do poszkodowanych gwałtownie wyjechały dwie karetki. Ostatecznie jednak Lis i Brożyna wstali o własnych siłach. Zdecydowanie gorzej wyglądała sytuacja Adama Bożka. Długo był opatrywany aż ostatecznie znalazł się w karetce, która opuściła na sygnale tor w Zielonej Górze. w tej chwili trwa oczekiwanie na jej powrót i zawody są wstrzymane. Jak do tej pory liderem jest Franciszek Szczyrba, który w trzech biegach nie zaznał goryczy porażki.












