W materiach z cyklu „Oko na grę” w każdym oficjalnym meczu Lecha Poznań baczniej obserwowany jest przez nas wybrany wcześniej zawodnik Kolejorza. W każdym spotkaniu wybrany piłkarz zostaje poddawany naszej analizie, w tym często także statystycznej. Najpóźniej kilka godzin po meczu publikowane są wnioski na temat jego gry + ogólna ocena występu przeciwko danemu rywalowi.
Patrik Walemark cały czas jest ważnym i jednym zdrowym skrzydłowym z lepszą nogą, ostatnio miał zwyżkę formy, wczoraj znów wyszedł w pierwszym składzie, co było dobrą okazją do obserwacji Szweda w ramach cyklu „Oko na grę”.
Reklama
OPIS GRY:
—
Patrik Wålemark w ostatnim czasie nie zmagał się z żadnymi urazami. Cały czas wychodził w pierwszym składzie i notował wiele minut, co mogło cieszyć, ponieważ ze zdrowiem Szweda bywało różnie. Można było zatem obawiać się o jego formę podczas meczów rozgrywanych co 3–4 dni, które mogły negatywnie na niego wpłynąć. Na szczęście już w 10. minucie gry 25-latek pokazał, iż jego dyspozycja tylko rośnie, a wcześniejsze dobre występy, w tym mecz na Wyspach Owczych, nie były tylko przebłyskiem.
W 10. minucie starcia z FC Thun obserwowany piłkarz powalczył z lewym obrońcą, wygrał pojedynek 1 na 1 na prawej stronie, przejął piłkę, lekko ściął do środka, po czym zawinął „rogala”. Precyzyjne, techniczne uderzenie Szweda w jego stylu zakończyło się golem na 1:0, zdobytym po odbiciu piłki od słupka bramki Niklasa Steffena. Minęło 9 minut i Walemark znów zszedł z prawej flanki do środka, ale tym razem jeszcze głębiej, szukając rozegrania piłki. Lewonożny skrzydłowy świetnie wypatrzył Joela Pereirę i podał płasko do Portugalczyka, który dośrodkował w pole karne, gdzie fatalnie chybił Pablo Rodríguez (Hiszpan na piątym metrze dostawił lewą nogę, ale nie trafił w światło bramki).
W 25. minucie meczu z mistrzem Szwajcarii było już praktycznie po wszystkim. Wówczas Patrik Wålemark zszedł z prawej flanki idealnie na środek pola karnego – wcielił się wtedy w rolę napastnika i wykończył precyzyjną centrę Michała Gurgula z lewej strony równie precyzyjnym strzałem z pierwszej piłki, po którym futbolówka wpadła tuż przy prawym słupku bramki Niklasa Steffena. W 37. minucie spotkania Niels Frederiksen postanowił zdjąć Patrika Wålemarka z boiska, ponieważ ten poczuł delikatny ból, więc wolano nie ryzykować. Szwed opuścił murawę z dwoma golami na koncie, a zmienił go Daniel Håkans, który później zdobył jedną z bramek.
Co z Patrikiem Wålemarkiem? Trener Niels Frederiksen mówił po meczu, iż raczej nic mu nie jest – „Z tego, co powiedział mi Patrik Wålemark, nie stało się nic poważnego. Na boisku coś poczuł, więc postanowiliśmy go zdjąć. Normalnie nie ściągałbym zawodnika, który strzelił dwa gole. W tym wypadku wolałem jednak zapobiegawczo zareagować, aby był gotowy na kolejny mecz.” – poinformował po czwartkowym starciu duński szkoleniowiec Lecha Poznań, który raczej nie straci Walemarka.
Patrik Wålemark przed zejściem z boiska oddał 3 uderzenia, w tym 2 celne, wykonał 6 podań (wszystkie były celne), zaliczył jeden odbiór, raz dryblował i wygrał jeden z dwóch pojedynków. 25-latek swoje zrobił. Szwed błysnął skutecznością oraz jakością przy strzałach, dzięki czemu dziś wszyscy jesteśmy w świetnych nastrojach, a sam skrzydłowy za 37 minut gry otrzymuje szóstkę. Trwająca edycja europejskich pucharów 2026/2027 bez dwóch zdań należy do Wålemarka, który ma już na swoim koncie asystę oraz aż 5 goli.
OCENA GRY: 6
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)












![Akademicy w sparingu pokonali Warszawiankę [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-akademicy-w-sparingu-pokonali-warszawianke-galeria-zdjec-1787774447.jpg)


