Ojrzyński zapowiada rozliczenia po blamażu. „To jest dla nas wstyd”

1 godzina temu

Zagłębie Lubin sensacyjnie pożegnało się z Pucharem Polski już w pierwszej rundzie. Miedziowi przegrali 2:3 z trzecioligową Siarką Tarnobrzeg, a Leszek Ojrzyński nie zamierzał usprawiedliwiać swoich piłkarzy. Trener zapowiedział, iż zawodnicy będą musieli odpowiedzieć za kompromitującą porażkę.

Zagłębie jechało do Tarnobrzega jako zdecydowany faworyt. Leszek Ojrzyński dokonał jednak aż dziewięciu zmian w porównaniu z ostatnim spotkaniem ligowym. Szansę otrzymali przede wszystkim zmiennicy i młodzi zawodnicy. Eksperymentalny skład nie zdał egzaminu.

Problemy Miedziowych rozpoczęły się już w szóstej minucie. Debiutujący Maciej Urbański skierował piłkę do własnej bramki. Zagłębie miało później przewagę, ale nie potrafiło jej wykorzystać. Brakowało dokładności, spokoju oraz jakości pod polem karnym Siarki.

Tuż po przerwie Patryk Peciak podwyższył prowadzenie gospodarzy. Choć Damian Michalski zdobył bramkę kontaktową, trzecioligowiec odpowiedział trafieniem Adriana Kromki. Natomiast gol Arkadiusza Woźniaka z rzutu karnego padł dopiero w doliczonym czasie. Na uratowanie meczu było już za późno.

Leszek Ojrzyński ostro po porażce Zagłębia

Po końcowym gwizdku szkoleniowiec Zagłębia nie próbował zasłaniać się statystykami ani licznymi zmianami w składzie. Przyznał, iż jego zespół pomógł rywalom w odniesieniu największego sukcesu tego wieczoru.

„Gratulacje dla Siarki, bo wygrali z drużyną ekstraklasową. Co prawda my się do tego przyczyniliśmy. Takie błędy nie powinny się zdarzać. Statystyki są po naszej stronie, ale one nie grają. Rywale byli ambitni i odważni, a my panikowaliśmy” powiedział Ojrzyński.

Co więcej, trener przeprosił kibiców, którzy przyjechali do Tarnobrzega. Następnie zapowiedział rozliczenie postawy swoich zawodników. Jego słowa nie pozostawiły wątpliwości, jak mocno odebrał pucharową klęskę.

„Musimy spojrzeć sobie w oczy. Ci, którzy dzisiaj grali, muszą za to odpowiedzieć. Trzeba więcej od siebie wymagać. U nas niektórzy się nie popisali i byliśmy dziś za słabi. To jest dla nas wstyd” podkreślił szkoleniowiec.

Dla części zawodników miał to być mecz, w którym przekonają trenera do częstszego stawiania na nich w Ekstraklasie. Tymczasem osiągnęli odwrotny efekt. Zagłębie straciło możliwość walki o trofeum, a Ojrzyński otrzymał niepokojącą odpowiedź na pytanie o siłę zaplecza swojego zespołu.

Idź do oryginalnego materiału