Oficjalnie: Udział energii elektrycznej w F1 zostanie zmniejszony!

5 dni temu

Niewiele, ale zawsze… W przyszłym roku bolidy Formuły 1 będą napędzanew w większym stopniu przez silnik spalinowy.

Choć oficjalnie władze FIA i Formuły 1 deklarowały, iż seria nie ma żadnego problemu, a obecna elektryfikacja to sukces, to jednak problemy dotyczące bezpieczeństwa oraz sztuczności wyprzedzania, skłaniają je do zmian.

Jak wiemy, przed GP Japonii i GP Miami dokonywano zmian w zasadach zarządzania energią by ograniczyć wpływ trybu ładowania baterii na przebieg wyścigu. I choć wyścig w USA był bardzo ciekawy, to jednak na mniej korzystnych dla odzyskiwania energii torach sytuacja może być znacznie gorsza.

I wygląda na to, iż Formuła 1 próbuje skuteczniej rozwiązać te problemy. Podczas spotkania online szefów zespołów, zarządu Formuły 1 oraz przedstawicieli dostawców jednostek napędowych ustalono dziś bardzo ważne dla wszystkich zmiany.

Od sezonu 2027 obecny rozdział mocy jednostki napędowej 55% silnika spalinowego i 45% silnika elektrycznego zostanie zmieniony. Silnik elektryczny będzie dostarczał 50 kW mniej niż obecnie, a silnik spalinowy 50 kW więcej. Oznacza to podział mocy będzie zatem wynosił 60-40 na korzyść silnika spalinowego.

Być może nie jest to dużo, ale efekt końcowy może być spory. FIA w swoim komunikacie zaznacza, iż prowadzone będą dalsze dyskusje zanim zatwierdzony zostanie ostateczny kształt przyszłorocznych przepisów.

Oczywiście zatwierdzone dziś propozycje muszą zostać jeszcze ostatecznie potwierdzone przez Światową Radę Sportów Motorowych, ale to raczej formalność.

Pytanie czy na takim ograniczeniu się skończy bowiem wcześniej mówiono o zmianie udziału w procencie 70-30.

Jak wiemy, FIA będzie naciskała by już od 2030 roku Formuła 1 przeszła na silniki V8 turbo z małym wsparciem silnika elektrycznego. Będą one oczywiście napędzane ekologicznymi paliwami.



Idź do oryginalnego materiału