Oficjalnie: Łowca cheeseburgerów z Rakowa ma nowy klub

3 godzin temu

Przez Raków w ostatnich latach przewinęła się dość spora grupa zawodników, ale Kristoffer Klaesson zdecydowanie znajduje się w samej czołówce transferowych pomyłek klubu z Limanowskiego. Bramkarz, mający na koncie debiut na poziomie Premier League (i poszło mu tam choćby nieźle!) w Polsce spędził niespełna dwa miesiące i został wyrzucony przez niezdrowe odżywianie. Teraz ma nowy klub, to już trzeci od czasu wywalenia go z Rakowa.

Uporządkujmy sobie pokrótce, żeby się nie pogubić – Klaesson został piłkarzem Rakowa w lipcu 2024 roku, a pod koniec sierpnia już nim nie był, bo okazało się, iż ma o kilka kilogramów za dużo. Od tamtej pory reprezentował już barwy Aarhus FC, Vikinga Stavanger, a teraz trafił do jeszcze innego klubu.

Norweg po skreśleniu w Rakowie miał farta. Podpisał do końca sezonu kontrakt z duńskim Aarhus FC. Był to transfer medyczny, bo kilka dni wcześniej kostkę złamał podstawowy bramkarz Leopold Wahlstedt. Ile tam Klaesson zagrał? Otóż… jeden mecz w pucharze i jeden w rezerwach! Nagrał się więc co niemiara.

Kompletna pomyłka Rakowa z nowym klubem

O tym transferze będzie się w Polsce pamiętało! Klaesson to był spory talent. Miał za zadanie zastąpić Vladana Kovacevicia. To kompletnie mu się nie udało, a głównym tego powodem była nadwaga z jaką trafił do Częstochowy. Przygoda Norwega zakończyła się niezwykle szybko, a elementem decydującym okazało się przyłapanie go na jedzeniu w jednej z popularnych restauracji fast-food. W Ekstraklasie choćby nie zadebiutował, z czego skorzystał Kacper Trelowski, który świetnie wykorzystał szansę, po tym jak wrócił do klubu z nieudanego wypożyczenia w Śląsku Wrocław.

Oficjalnie: Spektakularny transfer. Kristoffer Klaesson rozstał się z Rakowem

Klaesson został… mistrzem kraju

Na początku 2025 roku po ponad trzech latach wrócił do ojczyzny, do Vikinga Stavanger i choćby pobronił trochę w Eliteserien. Rozegrał 14 meczów w lidze, wpuścił 18 bramek i zachował cztery czyste konta. Miejsce w „klatce” stracił po zaznaczonym poniżej babolu, w którym niepotrzebnie wyszedł z bramki. Potem dostał jeszcze dwie bramki „po widłach” i to w 98. oraz w 99. minucie! No i cierpliwość trenera się skończyła. Klaesson ustąpił miejsca Arildowi Østbø, a Vikingur… wygrał wszystkich siedem spotkań do samego końca i wyprzedził Bodo/Glimt! Klaesson został więc mistrzem Norwegii.

Nie miał więc czego szukać i żeby grać – zdecydował się na transfer wewnątrz rozgrywek. Został oficjalnie zaprezentowany jako nowy gracz Aalesunds FK, czyli ligowego beniaminka. 25-latek podpisał dwuletni kontrakt, a według dostępnych informacji mistrz kraju zainkasował 170 tysięcy euro. W Norwegii gra się systemem rocznym, więc rozgrywki jeszcze się nie rozpoczęły.

To bardzo utalentowany bramkarz z ogromnym potencjałem. Wciąż jest młody i ma duże możliwości dalszego rozwoju. To nowoczesny bramkarz z najwyższego poziomu, dobrze grający nogami, a jak na swój wiek zgromadził już spore doświadczenie – stwierdził trener Aalesunds FK, Kjetil Rekdal w rozmowie z klubowymi mediami.

Kristoffer to zawodnik z solidnym doświadczeniem z Eliteserien oraz z zagranicy. Bardzo się cieszymy, iż zdecydował się do nas dołączyć. Świetnie wzmocni rywalizację wśród naszych bramkarzy – dodał dyrektor sportowy Oddbjørn Lie.

Velkommen til AaFK, Kristoffer Klaesson!

Vår nye #1 har signert på en kontrakt ut 2028, og blir hentet fra seriemesterene Viking. pic.twitter.com/r35jERSubo

— Aalesunds Fotballklubb (@AalesundsFK) January 13, 2026

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Trener Porto o Pietuszewskim. Debiut już jutro?

  • Sigma idzie w Ekstraklasę! Problemem badania krwi

  • Problemy polskiego napastnika. W klubie już go nie chcą

Fot. AaFK

Idź do oryginalnego materiału