
Wszystko jest już jasne – Srđan Plavšić nie wróci do Rakowa Częstochowa. Wygasający wraz z końcem sezonu 2025/2026 kontrakt skrzydłowego nie zostanie przedłużony, co oznacza definitywne rozstanie po trzech latach współpracy.
Jeszcze niedawno w Czechach pojawiały się sygnały, iż filigranowy zawodnik może ponownie spróbować swoich sił w Częstochowie. Trener Baník Ostrawa, Tomáš Galásek, nie szczędził mu komplementów.
– Miło zaskakuje mnie na treningach. Ma w sobie coś, czego brakuje innym zawodnikom. Spryt, doświadczenie… A ta lewa noga jest po prostu bezcenna – mówił szkoleniowiec.
Tyle iż ewentualny powrót do Rakowa wymagałby aktywnej decyzji o przedłużeniu umowy. Klub takiego kroku nie wykonał. Oficjalny komunikat rozwiał wszelkie wątpliwości – kooperacja dobiegnie końca wraz z wygaśnięciem kontraktu.
Plavšić nigdy nie zdołał w pełni rozwinąć skrzydeł pod Jasną Górą. Największym problemem okazały się kontuzje, które zwolniły go zwłaszcza w okresie 2023/2024. Również podczas wypożyczenia do Baníka zmagał się z problemami zdrowotnymi i dopiero pod koniec roku wrócił do regularnej gry w czeskiej ekstraklasie.
Bilans Serba w Rakowie zamknie się na 35 występach, jednym golu i trzech asystach. To liczby zdecydowanie poniżej oczekiwań, jakie towarzyszyły jego transferowi.

2 godzin temu















