Oficjalnie: Formuła 1 odwołuje wyścigi!

3 godzin temu
W kwietniu miały odbyć się dwa wyścigi Formuły 1, odpowiednio w Bahrajnie oraz w Arabii Saudyjskiej. Teraz jest już jasne, iż nie dojdą one do skutku ze względu na trwającą wojnę na Bliskim Wschodzie. "Rozważano kilka alternatyw, ale podjęto decyzję, iż w kwietniu nie zostaną wprowadzone żadne zmiany" - czytamy w oświadczeniu F1.
Na początku marca rozpoczął się nowy sezon Formuły 1. Pierwsza runda, która odbywała się w Australii, padła łupem Mercedesa, a zwycięzcą pierwszego Grand Prix został Anglik George Russell. To był pierwszy weekend po tym, jak cała dyscyplina przeszła rewolucję - teraz najważniejsze wśród kierowców jest zarządzanie baterią. Na razie w Chinach Mercedes dominuje i wywalczył sobie dwa pierwsze miejsca w kwalifikacjach. Pole position zdobył Andrea Kimi Antonelli, który pobił rekord i został najmłodszym triumfatorem kwalifikacji w historii. Teraz władze F1 podjęły kluczową decyzję.


REKLAMA


Zobacz wideo 85 procent mieszkańców uprawia sport


Dwa wyścigi F1 odwołane. To efekt trwającej wojny
Oficjalna strona Formuły 1 poinformowała w komunikacie o odwołaniu dwóch sesji Grand Prix w tym sezonie. Kierowcy nie będą ścigać się w Bahrajnie i w Arabii Saudyjskiej. Oba wyścigi miały odbyć się w kwietniu. "W związku z trwającą sytuacją w regionie Bliskiego Wschodu, oba wyścigi nie odbędą się w kwietniu. Stało się to po przeprowadzeniu wnikliwej oceny. Rozważano kilka alternatyw, ale podjęto decyzję, iż w kwietniu nie zostaną wprowadzone żadne zmiany" - czytamy w komunikacie.


Podobnie Bahrajn i Arabia Saudyjska nie będą gościć wyścigów w ramach Formuły 2 i 3, a także Akademii F1. - Chciałbym podziękować FIA oraz naszym promotorom za wsparcie i pełne zrozumienie, bo z niecierpliwością czekali na możliwość ugoszczenia nas. Nie możemy doczekać się powrotu do nich, gdy tylko okoliczności na to pozwolą. Choć była to trudna decyzja, niestety jest ona słuszna na tym etapie, biorąc pod uwagę obecną sytuację - ogłosił Stefano Domenicali, dyrektor generalny F1.


- Zawsze na pierwszym miejscu będziemy stawiać bezpieczeństwo i dobro naszej społeczności. Mamy na uwadze całą odpowiedzialność, więc po dokładnych rozważaniach podjęliśmy taką decyzję. Mamy nadzieję na spokój, bezpieczeństwo i szybki powrót do stabilizacji w regionie - dodał Mohammed Ben Sulayem, prezes FIA.
Zobacz też: Dublet w pierwszym wyścigu Formuły 1! Mocne wejście w nową epokę


To oznacza, iż kierowcy będą rywalizować za dwa tygodnie w Japonii (27-29 marca), a potem wrócą do walki na początku maja na torze w Miami (1-3 maja).
Idź do oryginalnego materiału