Obrzydliwe i patologiczne zachowanie asystenta Lionela Scaloniego. Członek sztabu Argentyny uderzył Daniego Olmo. Wszystko nagrały kamery

1 dzień temu

Pomeczowa awantura po finale mundialu nie ograniczyła się do starć zawodników. W zamieszanie włączył się również Roberto Ayala, który odepchnął Erica Garcię, a następnie uderzył Daniego Olmo w okolice szyi.

Hiszpania pokonała Argentynę 1:0 po dogrywce i zdobyła mistrzostwo świata. Zwycięskiego gola strzelił Ferran Torres. Niestety po ostatnim gwizdku sport zszedł na dalszy plan.

Na murawie doszło do kilku niezależnych spięć pomiędzy przedstawicielami obu zespołów. W awanturach uczestniczyli między innymi Leandro Paredes oraz Nahuel Molina. Pierwszy starł się z Erikiem Garcią i Gavim, natomiast drugi zaatakował Rodriego.

Jednak nerwów nie opanowali także członkowie argentyńskiego sztabu. Nagranie pokazuje Roberto Ayalę w samym środku zamieszania. Asystent Lionela Scaloniego najpierw odepchnął Erica Garcię. Następnie uderzył Daniego Olmo w okolice szyi.

Legenda Argentyny przekroczyła granicę

Zachowanie Ayali może szczególnie zaskakiwać ze względu na jego pozycję w argentyńskim futbolu. Były obrońca rozegrał 115 spotkań w reprezentacji i wystąpił na trzech mundialach. Podczas kariery klubowej reprezentował między innymi Milan oraz Valencię.

Co więcej, członek sztabu powinien w takich sytuacjach uspokajać zawodników. Ayala zrobił coś zupełnie odwrotnego. Zamiast pomóc w wygaszeniu konfliktu, sam stał się jego aktywnym uczestnikiem.

Argentyńczycy bardzo źle przyjęli porażkę w finale. Przez niemal całe spotkanie skupiali się na defensywie, a pierwszy strzał w kierunku hiszpańskiej bramki oddali dopiero pod koniec dogrywki. Gdy Ferran Torres trafił na 1:0, plan dotarcia do rzutów karnych przestał istnieć.

Po meczu frustracja zamieniła się w serię awantur. W efekcie końcowe sceny przykryły sportowe pożegnanie Argentyny z turniejem. Zachowanie Ayali było jednym z najbardziej niepokojących elementów całego zajścia.

Możliwe, iż pomeczowe nagrania zostaną dokładnie przeanalizowane przez władze futbolu. choćby jeżeli Ayala nie został ukarany bezpośrednio na murawie, jego zachowanie trudno będzie zignorować.

Idź do oryginalnego materiału