O kłopotach PKOl trąbią już choćby w Rosji

2 godzin temu
PKOl może mieć poważne problemy. Ze współpracy zrezygnował jeden z ważnych sponsorów. Ba, zrobił to już 5 lutego, a więc przed startem ZIO 2026, ale dopiero niedawno sprawa wyszła na jaw. I jak się okazuje, zainteresowała też Rosjan. Obszernie piszą, co może czekać polskich olimpijczyków.
- Są sponsorzy, którzy są odpowiedzialni i chcą pracować, pomagać polskim sportowcom. My chcieliśmy zapewnić warunki finansowe o ile chodzi nagrody dla naszych sportowców i mam nadzieję, iż ten sponsor, który wypowiedział nam umowę po prostu przeleje środki, bo to są środki na nagrody zabudżetowane - mówił Radosław Piesiewicz w jednym z wywiadów. Nie ujawnił wówczas nazwy sponsora. Zrobił to "Przegląd Sportowy Onet". Ze współpracy z PKOl zrezygnowała grupa Polsat Plus. Okazuje się, iż może to mieć poważne konsekwencje dla polskich olimpijczyków.

REKLAMA







Zobacz wideo Tych konkursów skoków nie zapomnimy nigdy. "Najbardziej żal było Stefanka"



Rosjanie piszą o tym, co wydarzyło się w PKOl. Mówią o polskich olimpijczykach
Wieść o problemach PKOl dotarła choćby do Rosji. Obszernie rozpisuje się o nich gazeta.ru. "Polacy mogą zostać bez pieniędzy po igrzyskach. Powód? Wycofanie się sponsorów" - ostrzegają dziennikarze, powołując się na informacje z jednego z polskich mediów.


"Wypłaty na rzecz olimpijczyków nie będą mogły być dokonywane po wygaśnięciu umowy sponsorskiej między Polskim Komitetem Olimpijskim (PKOl) a holdingiem medialnym Polsat Plus, której wartość szacowano na 1,4 mln dolarów" - czytamy. O kłopotach w Polsce pisze też virtualbrest.ru. "Polscy medaliści ZIO 2026 mogą zostać bez premii z powodu problemów ze sponsorami" - brzmi tytuł.
Tyle PKOl musi wypłacić sportowcom za ZIO 2026
Co czeka polskich sportowców? Medale zdobyli Kacper Tomasiak (aż trzy, z czego jeden w duecie z Pawłem Wąskiem) i Władimir Siemirunnij. To im PKOl, a także MSiT musi wypłacić największe honoraria. "Łącznie PKOl musi przeznaczyć 1,9 mln złotych dla medalistów, a do tego jeszcze 950 tysięcy złotych w tokenach" - pisał Dawid Franek ze Sport.pl. Warto jednak przypomnieć, iż pieniądze od komitetu otrzymają też osoby z miejsc od cztery do osiem, a takich wyników było stosunkowo dużo.
Zobacz też: Szokujący głos ws. Rosji. "Bojkotowanie jest nieludzkie".



Polska zajęła 21. miejsce w klasyfikacji medalowej zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech. Do kraju przywiozła wspomniane cztery medale - trzy srebrne i jeden brązowy. Najwięcej krążków zdobyła Norwegia i to ona wygrała w zestawieniu - 18 złotych, 12 srebrnych i 11 brązowych. To więcej niż przed czterema laty. Wówczas także zwyciężyła, ale z łącznie 37 medalami.
Idź do oryginalnego materiału