Fani Ekstraklasy w trakcie zimowego okienka transferowego nie mogą choćby na chwilę zmrużyć oka. Na rynku szaleje Widzew Łódź, który co rusz zaskakuje olbrzymimi jak na polskie realia kwotami, które płaci za kolejnych piłkarzy. Do klubu trafili już Osman Bukari, Emil Kornvig, Carlos Isaac, Christopher Cheng, Bartłomiej Drągowski i Lukas Lerager, na których wydano łącznie ponad 11 mln euro.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Kolejny hitowy transfer Widzewa! Rekordowy transfer Polaka
W czwartek 29 stycznia o godz. 9:00 "Widzewiacy" ogłosili kolejny transfer, o którego finalizacji mówiło się już od kilku dni. Pięcioletni kontrakt z czterokrotnymi mistrzami Polski podpisał Przemysław Wiśniewski, występujący dotychczas we włoskiej Spezii Calcio. Według Tomasza Włodarczyka z portalu "Meczyki", środkowy obrońca kosztował około 4 milionów euro, co czyni go najdrożej ściągniętym Polakiem w historii Ekstraklasy.
- Przedstawiony mi projekt bardzo mi się spodobał, a ja sam bardzo chciałem spróbować nowych wyzwań. Wiem, iż jest tu dużo roboty do zrobienia, ale wierzę, iż wspólnie ją zrobimy. Zwłaszcza jeżeli spojrzymy na ruchy transferowe, jakie wykonuje Klub - powiedział Wiśniewski, którego transfer został przedstawiony nawiązującym do słów hymnu hasłem "Z ziemi włoskiej do Polski".
Tym samym Wiśniewski wraca do kraju po trzech latach. W 2023 roku przechodził z Górnika Zabrze do Venezii, a po pół roku trafił do Spezii. Na włoskich boiskach rozegrał 93 mecze, z czego czternaście na poziomie Serie A.
Powrót Wiśniewskiego do kraju ma drugie dno? Urban go przestrzegał
We wrześniu ubiegłego roku stoper zyskał także uznanie w oczach Jana Urbana, który niespodziewanie postawił na niego w meczach eliminacji mistrzostw świata przeciwko Holandii i Finlandii, dając mu okazję debiutu. "Wiśnia" wypadł na tyle dobrze, iż miejsca w składzie już nie oddał - zagrał także przeciwko Litwie i Malcie. W rewanżowym starciu z Holendrami nie mógł zagrać z powodu pauzy za żółte kartki.
Transfer Wiśniewskiego do Widzewa może mieć także drugie dno - właśnie związane z reprezentacją. Selekcjoner bowiem podczas rozmowy udzielonej serwisowi "Flashscore" jasno zaznaczył, iż zmiana klubu może pomóc 28-latkowi w otrzymywaniu kolejnych powołań do kadry.
- Przemek gra regularnie. On gra cały czas w swoim klubie. Natomiast oni grają w tym momencie o utrzymanie. Nie wiem, czy trener będzie powoływał zawodnika - czy trenerem będzie Urban, czy kto inny - z trzeciej ligi, do której mogą spaść. Wydaje mi się, iż to gra w reprezentacji może mu pomóc w tym, żeby zmienić środowisko i przejść do innego, mocniejszego klubu. A przede wszystkim do Serie A albo do innej ligi. On gra i często jest chwalony. Natomiast, mimo wszystko, zawsze jest to drugi poziom rozgrywkowy. Zobaczymy, jak jego sytuacja się potoczy - mówił Urban.
Przemysław Wiśniewski do tej pory rozegrał 122 mecze na boiskach Ekstraklasy - wszystkie w barwach Górnika Zabrze. Z zabrzańskim klubem rywalizował również w eliminacjach do Ligi Europy w okresie 2018/19 i rozegrał 4 spotkania.
- Trafia do nas drugi Polak w tym okienku, drugi aktualny reprezentant Polski. Pracowaliśmy nad tym ruchem od pewnego czasu i cieszę się, iż udało się nam go sfinalizować. Na takich piłkarzach jak Przemek chcemy opierać budowę drużyny na najbliższe lata. To zawodnik już doświadczony, ale wciąż rozwijający się i o którym wiemy, iż da nam wiele jakości - mówi przekazał pełnomocnik ds. sportu Dariusz Adamczuk.
Widzew wróci do gry na krajowym podwórku w sobotę 31 stycznia. Podopieczni Igora Jovicevicia podejmą przed własną publicznością Jagiellonię Białystok. Trudno jednak oczekiwać, iż Wiśniewski już wtedy zamelduje się na boisku.
Zobacz też: Polska największym dziwadłem Europy. Francuzi nazwali to wprost

1 godzina temu

![Kapitalny gol na pożegnanie z LM. Komentator aż krzyknął [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/697b2abc686b53_90529043.jpg)














