Przed Stelmet Falubazem Zielona Góra nowy rozdział. Na czwartkowej konferencji prasowej oficjalnie potwierdzono, iż właściciele firmy BOLL pani Agata i Wojciech Dalewscy zostali większościowym akcjonariuszem klubu. Spłacono również wszystkie zaległości, by drużyna bez problemu mogła wystartować w przyszłorocznych rozgrywkach PGE Ekstraligi.
Nowy właściciel i zmiany w sztabie
W sezonie 2027 zielonogórski zespół będzie prowadzony przez nowego szkoleniowca. Wiele mówiło się o tym, iż będzie to Mariusz Staszewski i właśnie to potwierdził Wojciech Dalewski na konferencji. To nie będzie jedyna zmiana w sztabie szkoleniowym, ponieważ Grzegorz Walasek powróci do roli trenera młodzieży, a do klubu wróci toromistrz Przemysław Warecki. Przed sezonem 2026 zamienił Falubaz na Spartę wraz z Piotrem Protasiewiczem, ale po ledwie sezonie znów będzie przygotowywał nawierzchnię przy W69.
– Mogę powiedzieć od strony szkoleniowej, iż mamy gotowego trenera, który czeka na podpisanie umowy będzie to Mariusz Staszewski. Jest już też praktycznie umówiona umowa z Grzegorzem Walaskiem, który będzie drugim trenerem. Wraca do nas toromistrz z Wrocławia, czyli mamy zapewnienie, iż tor zawsze będzie taki sam i nie powinniśmy mieć więcej kłopotów. To są personalia już pewne, jeżeli chodzi o organizację zawodów i sztab szkoleniowych – mówił nowy właściciel Stelmet Falubazu Zielona Góra Wojciech Dalewski na konferencji prasowej.
Stawiać na wychowanków
Potwierdzony również został nowy zawodnik Stelmet Falubazu Zielona Góra, którym będzie Grzegorz Zengota. Wychowanek powróci do klubu po dziewięciu latach i zastąpi Przemysława Pawlickiego. – Na pewno powróci do nas Grzegorz Zengota, z którym w przyszłym tygodniu będą umawiane warunki nowego kontraktu – zdradził Dalewski.
Klub ma znów stawiać na wychowanków i szkolić młodzież, by nie powtórzyła się sytuacja z sezonu 2026, gdy Falubaz nie otrzymał ani złotówki z Pro Junior System – taki jest cel nowych właścicieli. Pierwsze efekty będzie widać już w 2027, ponieważ prawdopodobnie wielką szansę w pierwszym składzie otrzyma Kacper Witrykus.
– To co się wydarzyło w tym roku, gdzie my jako jedyni nie otrzymaliśmy gratyfikacji, bo nie startowali nasi juniorzy. Uważam, iż to jest dla naszego klubu katastrofa. Jest to jeden z celi naszych jako właścicieli, żeby odbudować szkolenie. Nie wyobrażam sobie, żeby w naszym klubie nie było juniorów, którzy startują w Ekstralidze – uważa nowy właściciel.















