Do czterech razy sztuka. W sobotę Jakub Kamiński wreszcie zadebiutował w portugalskiej ekstraklasie pomagając Benfice w odniesieniu zwycięstwa 3:0 nad CS Marítimo. Reprezentant Polski nie wystąpił jednak na skrzydle, a więc nominalnej pozycji, ale na boku obrony w miejsce kontuzjowanego kolegi. Marco Silva po ostatnim gwizdku zasugerował, iż ten scenariusz może się jeszcze powtórzyć.