Nowa potęga czy wielka bańka? Wyjaśniamy tajemnicę transferów w Turcji

6 dni temu

Victor Osimhen w Galatasaray. Mason Greenwood w Fenerbahce. Mohamed Salah w Trabzonsporze. Leandro Trossard i Dusan Vlahović w Besiktasie. Turcja kiedyś była miejscem, w którym dawne gwiazdy kończyły przygodę z piłką. Dziś trafiają tam w sile wieku, może nie najlepszym okresie swoich karier, ale na pewno nie na odcinanie kuponów. Skąd wzięły się w tureckiej piłce pieniądze, które pozwalają zakontraktować czołowych zawodników i trenerów świata? Znaleźliśmy dziesięć powodów takiego stanu rzeczy.

Zobacz wideo:

Idź do oryginalnego materiału