Lando Norris głośno wyraził swój sprzeciw wobec śledzenia go przez paparazzi. Kierowca McLarena opisał sytuację sprzed kilkunastu dni.
Mistrz świata Formuły 1 po ubiegłorocznym sukcesie teraz “cieszy się” większą uwagą mediów. Ma to jednak i złe strony. Ostatnio głośno było o jego wizycie w Londynie, gdzie musiał uciekać od paparazzi.
Alix Earle and Lando Norris fuel romance rumors as they’re spotted attending the Rolling Stones’ new album launch after-party in London 👀
After partying, Alix left with Anastasia Karanikolaou, before Lando made a run for it—literally—sprinting across the road to his waiting car… pic.twitter.com/1UIfktn7ju
— Splash News (@SplashNews) July 11, 2026
Podczas Grand Prix Węgier Lando odniósł się do tego wydarzenia.
“Robię się coraz starszy i chcę być w stanie wyjść. I nie chodzi o imprezę – tylko o kolację i po prostu wyjście z domu. W ubiegłym roku grałbym po prostu i czuł się jak przegryw będąc we własnym domu. Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale teraz, zamiast grać do północy, chcę wyjść z przyjaciómi na nocną kolację. Zawsze to lubiłem. Teraz jednak więcej z tego pojawia się w social mediach, jest więcej kamer” – mówi Norris.
“Chodzi o doświadczenie życia poza światem Formuły 1. Mam do tego prawo. Inna sprawa to paparazzi, czekający na mnie w poszczególnych miejscach i śledzący mnie. Pojechałem do domu przyjaciele w Londynie i wiem, iż paparazzi śledzili mnie całą drogę. Jechali za mną po Londynie 40 minut tylko po to żeby zobaczyć z kim się spotkam i gdzie. To był pierwszy raz w życiu, gdzie poczułem się skrzywdzony w życiu – iż nie mogę opuścić hotelu czy domu bez świadomości, iż ktoś będzie próbował zobaczyć, co robię” – dodaje Lando.
Norris wie, iż zainteresowanie mediów jest związane z tym, iż jest mistrzem świata F1, ale nie zamierza tego po prostu akceptować.
“To część bycia kierowcą Formuły 1, ale są granice. Nie będę akceptował ludzi śledzących mnie. To po prostu dziwne.
Na podstawie: Planetf1.com

1 godzina temu













