Po dziewięciu meczach wygranych z rzędu FC Barcelona straciła punkty w La Liga. Zespół Roberta Lewandowskiego i Wojciecha Szczęsnego zremisował 1:1 u siebie z Realem Betis, który także mógł się pochwalić serią sześciu kolejnych ligowych zwycięstw.
REKLAMA
Zobacz wideo Roman Kosecki o obcokrajowcach w Ekstraklasie: Potrzebujemy znanych piłkarzy jak w lidze tureckiej, żeby młodzi się uczyli
Przez to Barcelona tylko częściowo wykorzystała sobotnią porażkę Realu Madryt z Valencią 1:2. Powiększyła przewagę z trzech do czterech punktów, choć mogła sprawić, aby różnica pomiędzy nią a "Królewskimi" wynosiła aż sześć "oczek".
Dlatego też podwójnie niezadowolony z tego spotkania mógł być Robert Lewandowski. Raz, iż jego zespół przerwał serię zwycięstwa, a dwa, iż on sam zaliczył kompletnie bezbarwny występ i nie miał ani jednej sytuacji bramkowej, którą mógłby odskoczyć w klasyfikacji strzelców Kylianowi Mbappe.
Po ostatnim gwizdku Lewandowski w mediach społecznościowych podzielił się swoimi przemyśleniami. - Dziś 1:1. Teraz chodzi o to, aby skupić się na następnym meczu - napisał. Jego wpis w ciągu godziny zyskał niemal 200 tys. polubień.
Teraz przed FC Barceloną przejście do trybu Ligi Mistrzów, gdzie w ćwierćfinale zmierzy się ona z finalistą ubiegłych rozgrywek - niemiecką Borussią Dortmund. Pierwszy mecz w Barcelonie już w najbliższą środę 9 kwietnia o godzinie 21:00. Relacja na żywo na Sport.pl.