Niski poziom krajowych seniorów. Klub znalazł rozwiązanie

speedwaynews.pl 1 godzina temu

Trans MF Landshut Devils mają wyraźny problem z krajowymi seniorami. Kiedy wydawało się, iż w Polsce dyskutujemy o słabym poziomie zawodników z polską licencją, Bawarczycy mają o wiele większy problem. Kai Huckenbeck i Norick Blodorn choćby nie myślą o powrocie do Landshut, przez co działacze zostają z przymusowym wyborem trzeciego garnituru. Swoje szanse otrzymali Lukas Fienhage czy Lars Skupien, ale ostatecznie zawodnicy pojechali poniżej pewnego poziomu. Kevin Wolbert został pożegnany przez klub po przeciętnym sezonie i wszystko ponownie zostaje na barkach Erika Rissa. Mario Hausl, Tyler Haupt oraz Janek Konzack są wielkim planem zespołu na sezon 2027.

Wystarczy spojrzeć na sezon 2026, aby zrozumieć działania niemieckiego zespołu. Najlepszym niemieckim żużlowcem był Janek Konzack, który zakończył rozgrywki ze średnią biegową na poziomie 1,808 punktu na bieg. Kolejni są Tyler Haupt (1,577), Kevin Wolbert (1,403), Mario Hausl (1,255) oraz walczący ze zdrowiem Erik Riss (1,087). Nie da się ukryć, iż szukanie na siłę nowego zawodnika U24 po odejściu Leona Flinta nie ma racji bytu. Już w tym sezonie, z uwagi na wieczne problemy Rissa, sztab szkoleniowy Landshut Devils wystawiał Mario Hausla jako zawodnika U24. Złote pokolenie niemieckiego żużla ma spore predyspozycje i działacze doszli do wniosku, iż blokowanie ich rozwoju nie ma najmniejszego sezonu. Dlatego też doszło do selekcji jednego niemieckiego seniora, którym pozostał Erik Riss.

– W nadchodzącym sezonie chcemy dać szansę naszym młodzieżowcom, aby ich dalej rozwijać – powiedział Gerald Simbeck, prezes Trans MF Landshut Devils, dla klubowych mediów. – Decyzja o odejściu Kevina nie była wymierzona w samego zawodnika, ale po prostu chcemy stawiać na naszą młodzież. Spoglądamy na dwa wspaniałe sezony z Wolbertem i widzimy, iż jest zawodowcem z krwi i kości. Chcielibyśmy mu serdecznie podziękować za wszystko i życzymy powodzenia w dalszej karierze.

Sama decyzja nie jest wielkim zaskoczeniem. Landshut Devils mają rozglądać się na rynku za trzema obcokrajowcami, a kartą przetargową zespołu jest wypłacalność. Swoje pozostanie ogłosił Kim Nilsson, a bardzo możliwe, iż liczba Szwedów w Bawarii ulegnie poprawie. Na liście życzeń działaczy miał znaleźć się Oliver Berntzon. Pozostaje również znak zapytania czy klub przez cały czas będzie stawiał na współprace z Michele Paco Castagna.

Idź do oryginalnego materiału