Niewypał Chelsea… rekordem transferowym ligowego rywala. The Blues umieją w sprzedaże

2 dni temu

Jak co lato, Chelsea przeprowadziła mnóstwo transferów do klubu, wydając setki milionów funtów. W końcówkach letnich okienek The Blues skupiają się jednak głównie na pozbyciu się zbędnego balastu w postaci niepotrzebnych zawodników. Tym razem jednym z nich był Liam Delap, który nie miał większych szans na grę pod wodzą Xabiego Alonso. Angielskim napastnikiem interesowało się kilka klubów. Ważne dla niego było pozostanie w Premier League i jego życzenie się spełniło.

Tego lata Chelsea poczyniła transfery m.in. do ataku. Na samą pozycję napastnika The Blues sprowadzili Emmanuela Emeghę i Danny’ego Welbecka. Londyńczycy pobili też angielski rekord transferowy po tym, jak wykupili z Aston Villi Morgana Rogersa za 117 mln funtów. O tym, jak mocny może być ich atak złożony z byłego gracza The Villans, wracającego do formy Cole’a Palmera i Joao Pedro, kibice mogli przekonać się już w pierwszej kolejce Premier League, w której Chelsea pokonała Fulham 3:2, a każdy z wymienionej trójki zdobył po bramce.

Liam Delap nowym zawodnikiem Nottingham Forest

W takim zestawieniu nie było miejsca dla Delapa, który przeniósł się do The Blues latem 2025 roku i mocno rozczarował. Chelsea aktywowała klauzulę jego wykupu z Ipswich Town za 30 mln funtów. Początek miał obiecujący – strzelił gola w wygranych przez Chelsea Klubowych Mistrzostwach Świata. Im dalej, było jednak tylko gorzej. Wychowanek Manchesteru City doznał kontuzji już po kilku meczach, a gdy wrócił do gry, jedyne czym się popisywał, to spektakularne pudła, które stawały się viralami, a także absurdalne zachowania znane raczej z futbolu amerykańskiego. To przez jego nierozważny atak Djed Spence grał na mistrzostwach świata z charakterystyczną maską. Ostatecznie u Delapa stanęło na trzech golach w 47 spotkaniach w barwach The Blues.

Just a compilation of Liam Delap doing Delap things.#ChelseaFc #Worldchampions#Premierleague pic.twitter.com/r1XUJdAXOE

— 𝐓𝐫𝐨𝐥𝐥 𝐄𝐦𝐩𝐢𝐫𝐞 (@TrollEmpireX) May 29, 2026

Po transferach przeprowadzonych przez Chelsea stało się jasne, iż nie będzie dla niego miejsca w kadrze, choć wystąpił jeszcze w kilku przedsezonowych sparingach. Już w tamtym czasie sporo mówiło się o zainteresowaniu ze strony Como, które było w stanie zapłacić za niego kilkadziesiąt milionów euro. Priorytetem 23-latka było jednak pozostanie w Premier League i ostatecznie dopiął on swego.

O pozyskaniu napastnika poinformowało bowiem Nottingham Forest. Były zawodnik Chelsea podpisał z nimi kontrakt do końca czerwca 2031 roku. Jak donoszą brytyjskie źródła, klub z miasta Robin Hooda zapłacił za niego 45 mln funtów plus pięć milionów w bonusach.

Welcome to Nottingham Forest, Liam Delap! pic.twitter.com/U0nCwsVgxW

— Nottingham Forest (@NFFC) August 27, 2026

W ostatnim czasie, gdy na naszym portalu pojawiają się informacje o odejściach z Chelsea, często piszemy o niewypałach. Tak samo jest w tym przypadku. Co jednak zdumiewające, The Blues świetnie radzą sobie na rynku, jeżeli chodzi o sprzedaże. Rok temu zapłacili za Delapa 30 mln, ten przez ostatni rok nie zrobił dosłownie niczego, co podbiłoby jego wartość, a teraz został najdroższym transferem w historii Nottingham.

Chelsea jest także o krok od pozbycia się Nicolasa Jacksona, który ma trafić do Aston Villi. Senegalczyk przenosił się do Chelsea latem 2023 roku za nieco ponad 30 mln, a teraz odejdzie za dwa razy tyle.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Mistrzowski atak przykrył fatalną obronę. Chelsea rozpoczęła sezon od zwycięstwa
Kolejna duża dziura w zespole Casha. Załata ją niewypał z Chelsea
Emiliano Martinez może pozostać w Anglii. Będzie transfer last minute?

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału