Widzew w przerwie zimowej został określony "królem polowania" na rynku transferowym. Na razie jednak imponujące na papierze zakupy za 15 mln euro nie spowodowały, iż Łodzianie zaczęli wydobywać się ze strefy spadkowej. Ich najdroższy (5 mln euro) i rekordowy w historii Ekstraklasy nabytek, Osman Bukari "wygląda bardziej jak piłkarz ściągnięty z ligi fińskiej za 500 tysięcy złotych niż 5 mln euro" - jak napisał jeden z użytkowników portalu X. Czy niedługo w Widzewie pojawią się nowi ludzie odpowiedzialni za transfery? Tego nie wyklucza Łukasz Olkowicz.
REKLAMA
Zobacz wideo Legia na dnie. Kosecki nie wytrzymał: Panowie piłkarze, nie przychodźcie do tego klubu
"W głowie Roberta Dobrzyckiego jest duet z Białegostoku - Łukasz Masłowski i Adrian Siemieniec"
O ile porażka 1:3 u siebie z Jagiellonią nie była uznawana za wielką sensację, o tyle już przegrana 0:1 w Katowicach z GKS-em prawdopodobnie mocno zabolała całe środowisko Widzewa. Czy po ewentualnej kolejnej porażce posada trenera Igora Jovicevicia będzie poważnie zagrożona? Oficjalnie: nie. Nieoficjalnie zaś mówi się o konkretnym planie właściciela klubu.
- Robert Dobrzycki zapewnia, iż Jovicević nie ma ultimatum w związku z kolejnym meczem Widzewa. W głowie Dobrzyckiego jest jednak duet z Białegostoku: Łukasz Masłowski i Adrian Siemieniec - przyznał w programie "Ofensywni" dziennikarz Przeglądu Sportowego Onet Łukasz Olkowicz.
Masłowski to w tej chwili bodaj najbardziej rozchwytywany dyrektor sportowy w Polsce. Swego czasu chciały go do siebie sprowadzić takie kluby jak Raków Częstochowa czy Legia Warszawa.
- W grudniu 2024 r. ekipa z Warszawy szukała dyrektora sportowego. W tym samym czasie ogromne rozterki miał sam Masłowski, bo nie wiedział, czy przedłużyć umowę w Białymstoku. To właśnie wtedy swoje podchody rozpoczęli Raków i Widzew, a Legia zgłosiła się w marcu 2025 r., kiedy było już za późno, bo Masłowski przedłużył już wtedy kontrakt i nie chciał Jagiellonii zostawiać na lodzie - powiedział Olkowicz.
- Łukasz Masłowski jest związany z Widzewem. Był piłkarzem tego klubu i przez chwilę dyrektorem - dodał.
Z kolei trener "Jagi" Adrian Siemieniec jest często łączony z przeprowadzką do Lecha Poznań. - Ale Robert Dobrzycki również z uznaniem kręci głową na to, w którym miejscu jest dziś "Duma Podlasia" - zaznaczył Łukasz Olkowicz. - Chodzi nie tylko o pieniądze, których tam nie brakuje, ale i o samą drużynę. Jagiellonia to, patrząc na grę, kandydat do mistrzostwa Polski - dodał.
- Myślę, iż duet Masłowski-Siemieniec jest w głowie Roberta Dobrzyckiego. A jak już tam jest, to pomysł nie jest daleki od realizacji - przyznał Olkowicz w rozmowie z Piotrem Wołosikiem w programie "Ofensywni".
Widzew Łódź z 20 punktami zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. W sobotę 14 lutego zespół trenera Igora Jovicevicia zmierzy się z wiceliderem, Wisłą Płock. Początek tego starcia o godzinie 20.15. Z kolei lider Jagiellonia Białystok w sobotę wyjdzie na murawę nieco wcześniej. O 14.45 zagra na wyjeździe z Cracovią.

1 godzina temu
















