Kończy się powoli długa, trzytygodniowa przerwa na kadrę, dlatego na jej finiszu można jeszcze pochylić się nad tematem, który był już poruszany w dyskusjach kibiców. Uwzględniając różne czynniki, Lecha Poznań za kilka miesięcy czeka rewolucja kadrowa, jakiej nie było od lat. Ta rewolucja jest nieuchronna.
ReklamaDzisiejszy materiał nie ma za zadanie poinformować o tym, co na 100% wydarzy się w Lechu Poznań po sezonie 2026/2027, tylko ma uświadomić internautom, co może się wydarzyć. Warto, aby kibice już teraz wiedzieli o skali rewolucji, która czeka Kolejorza za kilka miesięcy. Nie ma co ukrywać – bez względu na końcowy rezultat sezonu 2026/2027 obecna drużyna po prostu przestanie istnieć i będzie ją trzeba zbudować od nowa. Na szczęście na budowę nowego Kolejorza będą na to rekordowe środki finansowe.
TRANSFERY PRZESUNIĘTE W CZASIE
—
Latem z Lecha Poznań mieli odejść Bartosz Mrozek, Antoni Kozubal czy Michał Gurgul. Odszedł tylko ten pierwszy wychowanek, co nie oznacza, iż ostatnia dwójka gwałtownie nie odejdzie. Wręcz przeciwnie. Latem 2027 roku na 99% już kolejni wychowankowie odejdą z Bułgarskiej i będzie trzeba zastąpić ich obcokrajowcami, ponieważ na dziś nikt nie nadaje się do wskoczenia w ich buty. Odejście dwóch wychowanków Lecha Poznań zostało przesunięte w czasie. To samo dotyczy Joao Moutinho, który siłą został przetrzymany, ale po wygaśnięciu umowy trener już pozwoli Portugalczykowi opuścić nasz klub.
ODEJDĄ GWIAZDY
—
Wojciech Mońka, Patrik Walemark, Antoni Kozubal i Michał Gurgul – latem 2027 roku z Lecha Poznań odejdą aż cztery gwiazdy. Nie było jeszcze sytuacji, aby w jednym okienku klub opuściło aż czterech kluczowych graczy, jednak za parę miesięcy jest to nieuniknione. O Antonim Kozubalu oraz Michale Gurgulu wspomniano już wcześniej, wszyscy kibice zresztą wiedzą, jaka jest ich sytuacja. Inny wychowanek, Wojciech Mońka, już tego lata został przetrzymany, ale w następnym dostanie zgodę na transfer. To samo dotyczy Patrika Walemarka, który rozgrywa w Lechu bardzo dobry sezon. Szwed niedawno zadebiutował w kadrze Szwecji i podniósł swoją wartość, a w 2027 roku będzie miał rocznikowo 26 lat. Dlatego czerwiec czy lipiec będzie tzw. „ostatnim dzwonkiem”, by wrócić na zachód Europy i odejść do poważnego klubu.
GRUBO PONAD 100 MILIONÓW DO KLUBOWEJ KASY
—
Wspomniana wyżej, wielce prawdopodobna sprzedaż gwiazd po sezonie 2026/2027 znacząco osłabi Lecha Poznań, zmuszając jednocześnie dział skautingu do znalezienia ich następców (następców trzeba obserwować już teraz). Sprzedaż gwiazd = solidny zarobek. Może nie powinno się liczyć pieniędzy, których nie ma i nie wiadomo, czy na 100% one będą, ale Lech Poznań, sprzedając całą czwórkę, wzbogaciłby się o grubo ponad 100 milionów złotych, czyli plus/minus 25–30 milionów euro. Sam Wojciech Mońka nie odejdzie za mniej niż 10 milionów euro – minimalna cena wywoławcza za tego wychowanka była ustalona już latem 2026 roku.
KONIEC UMÓW
—
Poza sprzedażą gwiazd za miliony złotych będą również gracze, którzy odejdą z klubu. Odejście Joao Moutinho po wygaśnięciu umowy jest pewne; nikt o zdrowych zmysłach nie przedłuży też kontraktu z Alexem Douglasem. O pozostałych piłkarzach można wspomnieć krótko w dalszej części tekstu.
30.06.2027 – Joel Pereira
30.06.2027 – Mikael Ishak
30.06.2027 – Joao Moutinho
30.06.2027 – Ali Gholizadeh
30.06.2027 – Robert Gumny (opcja przedłużenia)
30.06.2027 – Filip Jagiełło (opcja przedłużenia)
30.06.2027 – Alex Douglas (opcja przedłużenia)
REZERWOWY BRAMKARZ
—
Jakoś trudno uwierzyć, iż Mateusz Pruchniewski będzie dwójką na stałe. Kwestią czasu wydaje się być jego wypożyczenie i zrobienie tego, czego nie zrobiono tego lata i postanowiono odłożyć temat na później. Prędzej czy później poważny bramkarz tutaj przyjdzie. Przykładowo, ostatniej zimy wypożyczono Plamena Andrejewa, który wiosną 2026 mocno naciskał na Bartosza Mrozka. Dzięki temu ten zaliczył progres, a sam Bułgar choćby przydał się w arcyważnym meczu w Szczecinie.
Lis
Pruchniewski
CAŁA OBRONA DO ODBUDOWY
—
Latem cała obrona zostanie przebudowana. Terry Yegbe tutaj zostanie, Robert Gumny raczej też, choć sam piłkarz nie gra za wiele, a dodatkowo kończy mu się umowa. Kontrakt wygasa także Joelowi Pereirze. Hubert Janyszka odejdzie na wypożyczenie, a do tego pozostaje kwestia Mateusza Skrzypczaka. Sam zawodnik już teraz powinien zacząć się zastanawiać, czy dalsza kariera w Kolejorzu ma sens.
O sytuacji Wojciecha Mońki, Michała Gurgula, Alexa Douglasa i Joao Moutinho pisano już wcześniej. W skrócie: latem 2027 roku Kolejorz będzie potrzebował trzech stoperów i dwóch lewych obrońców. Być może trzeba będzie sprowadzić również prawego defensora, gdy rocznikowo 31-letni Joel Pereira po sześciu latach zechce opuścić nasz kraj. Jest to bardzo możliwe.
Yegbe
Gumny
Pereira
Skrzypczak
Janyszka
Mońka
Gurgul
Moutinho
Douglas
DUŻE ZMIANY
—
Zielony znaczek oznaczający pozostanie jest przy siedmiu zawodnikach, w tym przy Filipie Jagielle. Co prawda 29-latek od początku kilka wnosi do ofensywy, swoją motoryką nie pasuje do Lecha Poznań, ma bardzo wysoki kontrakt i często łapie kontuzje, ale jakoś trudno wyobrazić sobie, aby klub nie zaoferował mu nowej umowy, którą zawodnik chętnie przyjmie. To Polak, a Lech będzie potrzebował Polaków choćby do rejestracji zawodników do gry w europejskich pucharach (szczególnie gdy sprzedanych wychowanków będzie trzeba zastąpić obcokrajowcami).
Daniel Hakans? Ali Gholizadeh? Karol Delikat? Tutaj są znaki zapytania. Delikat oczywiście może zostać wypożyczony. Gholizadeh pierwotnie latem 2027 roku już na 100% chciał wracać do Iranu, ale za parę miesięcy ta sytuacja może się jeszcze zmienić, natomiast Hakans umiejętnościami tutaj nie pasuje, często go nie ma przez urazy, a na dodatek na jego pozycji grają Allahyar Sayyadmanesh, Luis Palma i Leo Bengtsson.
Sayyadmanesh
Bengtsson
Rodriguez
Palma
Berggren
Murawski
Jagiełło
Hakans
Gholizadeh
Delikat
Walemark
Kozubal
WAŻNE DECYZJE
—
Yannick Agnero będzie siłą pchany jeszcze przez wiele miesięcy. Czasem coś strzeli, trener będzie mówił o progresie podczas zajęć i o ciężkiej pracy Iworyjczyka, stanie murem za swoim podopiecznym, ale przecież wszyscy wiemy, iż nie jest to zawodnik o umiejętnościach za kwotę 2,3 mln euro i pewnego poziomu już nie przeskoczy. Mikael Ishak? W niedawnym wywiadzie na KKSLECH.com -> TUTAJ kapitan dał do zrozumienia, iż jest chętny do negocjacji kolejnej umowy. Pytanie tylko, czy Lech Poznań będzie skłonny płacić 34-letniemu Szwedowi chociaż 50% sumy, jaką ma teraz. Musimy poczekać.
Agnero
Ishak
Jakóbczyk
Szymczak
NIEUCHRONNA REWOLUCJA
—
Rewolucja w Lechu Poznań jest nieuchronna i trzeba o tym wiedzieć. Przerażająca jest jednak skala tej rewolucji. Odejdą aż cztery gwiazdy naszej drużyny, odejdzie paru zmienników, rozsypie się cała obrona, a na dodatek nie wiadomo, co z legendami w postaci Mikaela Ishaka i Joela Pereiry, którzy niebawem rocznikowo będą mieli 34 oraz 31 lat. Za sprzedanych wychowanków przyjdą obcokrajowcy, ponieważ na ich pozycjach nie ma jakościowych Polaków na rynku, nie ma choćby wychowanków na wypożyczeniach w I-lidze, a ci, którzy w niej są, mają problemy z regularnym łapaniem się do wyjściowego składu ekip broniących się przed spadkiem w słabej lidze.
Za niecały rok przed nami burzliwe lato pełne transferów, podczas którego Lech Poznań od nowa będzie budował lewą obronę, środek obrony, w tym szukał nowego lidera po sprzedaży Wojciecha Mońki, szukał kogoś konkretnego za Antoniego Kozubala, nowej dziesiątki i być może napastnika. Będzie się sporo działo i na wszystko będą rekordowe pieniądze do wydania. Pewne sprawy, takie jak lewa obrona, bramkarz do rywalizacji, lewonożny skrzydłowy do rywalizacji z Patrikiem Walemarkiem czy choćby napastnik, można było załatwić już tego lata, a tym bardziej po pewnym awansie do Ligi Europy. Niestety Lech Poznań przespał końcówkę letniego okienka transferowego 2026, zostawiając wszystkie siły na kolejne lato 2027.
Co dla Lecha Poznań byłoby najlepsze w okresie 2026/2027? Zdobycie trofeum, które pozwoli Kolejorzowi grać dopiero od IV rundy eliminacyjnej europejskich pucharów 2027/2028. To dałoby więcej czasu w budowę drużyny w czerwcu, lipcu, w tym na zgrywanie nowych piłkarzy z zawodnikami, którzy zostaną oraz na ich aklimatyzację w drużynie.
Reklama
Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) 















