- To był skandal absolutny i karty punktowe tak samo, 114-113 u dwóch sędziów... Czyli jakby nie było nokdaunu, to byłby remis, przecież to jest jakaś masakra! To jest przykre jak nie wiem co, dlatego wolę o tym nie myśleć i świętować zwycięstwo - bije się z emocjami Eryk Rachwał, promotor Damiana Knyby (18-1, 11 KO), który w miniony wieczór odniósł fantastyczną wygraną w wadze ciężkiej. Polak w wielkim stylu pokonał byłego mistrza świata, Andy'ego Ruiza (35-3-1, 22 KO).