Kiedy zespół przegrywa i wszelkie nadzieje wydają się stracone, nie ma wielu rozgrywających przed Calebem Williamsem.
Ten sezon obfitował w nieprawdopodobne powroty i spontaniczny styl młodego rozgrywającego. Jednak najważniejszy moment w swojej karierze Williams miał w niedzielnym meczu przeciwko Rams.
W czwartym i czwartym meczu, na niecałą minutę przed końcem meczu, Williams natychmiast znalazł się pod presją i upadł co najmniej 10, prawie 20 jardów za kieszenią. Deptając po piętach, nie mając nic do stracenia, Williams w rogu pola punktowego modlił się do Cole’a Kmeta.
Przez chwilę na całym Soldier Field panowała cisza, dopóki Kmet nie złapał piłki i nie wywołał wrzawy w Wietrznym Mieście.
Niesamowita statystyka decydującego rzutu Williamsa
Podanie zostanie oficjalnie zapisane w księgach rekordów jako 14-jardowe przyłożenie Williamsa do Kmeta. Jednak firma Next Gen Stats gwałtownie zareagowała i wskazała, iż maszyna przeleciała w powietrzu 51,2 jarda.
Podanie Caleba Williamsa po przyziemieniu z 14 jardów do Cole’a Kmeta przeleciało 51,2 jarda w powietrzu, co było najdłuższym ukończonym podaniem w powietrzu w czerwonej strefie w erze NGS (od 2016 r.).
Prawdopodobieństwo ukończenia: 17,8%#LARvsCHI | #DaBearspic.twitter.com/8zWqIc27KP
— Statystyki nowej generacji (@NextGenStats) 19 stycznia 2026 r
To najdłuższe podanie w powietrzu w czerwonej strefie od 2016 roku. Nie jest to zaskakujące, biorąc pod uwagę, iż drużyna musiałaby rozpocząć grę od linii 20 jardów, a rozgrywający musiałby w trakcie gry przebiec 30 jardów do tyłu.
Mówiąc najprościej, sztuka jest nielogiczna i nieprawdopodobna. Williams nie miał innego wyjścia, jak tylko się wycofać i w tym momencie prawie wszyscy uznali grę za martwą. Ale rewolwerowiec z Chicago miał inny pomysł.
Minęły już tygodnie, w których Williams w nieprawdopodobny sposób wciskał sprzęgło. Niezależnie od losu Bears w fazie play-off, ich młody rozgrywający ugruntował wiarę w to, co może zrobić, gdy ma to największe znaczenie.

5 godzin temu















