
Robert Lewandowski pożegnał się z Camp Nou ze łzami, a kilkadziesiąt minut później Hansi Flick oddał mu hołd na konferencji prasowej. Trener Barcelony nie szczędził superlatiw pod adresem Polaka — i przyznał wprost, iż znalezienie następcy nie będzie łatwe.
Niedziela na Camp Nou była wieczorem, który kibice Barcelony i polscy fani będą pamiętać przez lata. Lewandowski zagrał ostatni mecz w koszulce katalońskiego klubu, zszedł z boiska we łzach, a przez szpaler kolegów odprowadzono go w kierunku szatni. Kibice skandowali jego nazwisko przez długie minuty. To był koniec czterech sezonów pełnych goli, trofeów i wzajemnej sympatii.
Flick na pomeczowej konferencji nie ukrywał, jak bardzo docenia wkład 37-latka. — Jestem bardzo szczęśliwy, iż Robert miał takie pożegnanie. To wielki człowiek i topowy piłkarz. Teraz musimy znaleźć za niego dziewiątkę, która będzie pasować do naszej filozofii, ale — co istotniejsze — będzie strzelać gole — powiedział trener, cytowany przez Jijantes.
Niemiec nie zawahał się przy ocenie rangi zawodnika w historii futbolu. — Robert jest wyjątkowy. Przez ostatnie 10-15 lat był najlepszą dziewiątką na świecie i dlatego nie jest łatwo znaleźć kogoś takiego. Dał nam naprawdę fantastyczne, niezapomniane chwile. Będzie nam go brakować — podsumował.

1 godzina temu













