W 13. minucie doliczonego czasu gry meczu Portugalii z Chorwacją wydawało się, iż Chorwaci doprowadzili do dogrywki. Piłka po zamieszaniu w polu karnym wpadła do siatki, jednak po analizie VAR sędzia gola nie uznał. O wszystkim zdecydował minimalny kontakt piłki z włosami Igora Matanovicia, wykryty przez czip umieszczony wewnątrz futbolówki.
Nieprawdopodobne sceny na mundialu. Chorwacja odpadła przez włosy

Pierwsza połowa spotkania nie obfitowała w emocje, ale po przerwie mecz nabrał tempa. Wprowadzony z ławki Igor Matanović miał udział przy pierwszym trafieniu Ivana Perisicia. Kilka minut później Cristiano Ronaldo również pokonał bramkarza Chorwatów, jednak jego gol nie został uznany z powodu spalonego.
Chwilę później Portugalczyk wpisał się już na listę strzelców z rzutu karnego podyktowanego za faul na Renato Veidze. Na tym emocje się nie skończyły. W 81. minucie także Chorwaci nie mogli cieszyć się z gola z powodu pozycji spalonej. Kiedy Goncalo Ramos zdobył bramkę na 2:1 dla Portugalii, wydawało się, iż spotkanie jest rozstrzygnięte.
W trzynastej minucie doliczonego czasu gry Chorwaci jeszcze raz ruszyli do ataku. Ivan Perisić dośrodkował w pole karne, a piłka przeleciała obok głowy Igora Matanovicia, odbiła się od pleców Renato Veigi, następnie od Mario Pašalicia, a ostatecznie trafiła do siatki. Chorwaci rozpoczęli świętowanie, przekonani, iż doprowadzili do dogrywki.
Portugalia - Chorwacja. Dlaczego sędzia nie uznał gola?
Sędzia Espen Eskas został jednak wezwany do monitora VAR. najważniejsze było ustalenie, czy piłka wcześniej dotknęła Igora Matanovicia. jeżeli nie doszło do kontaktu, Mario Pašalić nie byłby na spalonym, a bramka powinna zostać uznana. o ile jednak Chorwat choćby minimalnie musnął futbolówkę, pozycja spalona była oczywista i gol musiał zostać anulowany.
ZOBACZ: Burza wokół sędziego Szymona Marciniaka. Do FIFA wpłynęła oficjalna skarga
Problem polegał na tym, iż żadne z telewizyjnych ujęć nie dawało jednoznacznej odpowiedzi. Piłka wyglądała, jakby minęła głowę napastnika o kilka centymetrów. Nie było widać zmiany toru lotu ani rotacji futbolówki.
Czip w piłce wykrył kontakt z włosami Matanovicia
Decydująca okazała się analiza danych z czujnika umieszczonego wewnątrz piłki. System wykazał bardzo delikatny kontakt z Matanoviciem. Według odczytu napastnik musnął futbolówkę jedynie włosami. To właśnie ten minimalny kontakt sprawił, iż sędziowie uznali, iż Mario Pašalić znajdował się na spalonym, a bramka nie mogła zostać zaliczona.
Decyzja wywołała ogromne emocje. Wielu kibiców zwracało uwagę, iż na dostępnych powtórkach nie dało się dostrzec kontaktu piłki z głową Matanovicia. Pojawiły się choćby sugestie, iż czujnik mógł zarejestrować dopiero odbicie futbolówki od pleców portugalskiego obrońcy Renato Veigi, a nie kontakt z Chorwatem.
Sędziowie analizowali również zachowanie Veigi. Gdyby uznali, iż Portugalczyk celowo zagrał piłkę, pozycja spalona zostałaby skasowana, a Chorwatów czekałaby dogrywka. Arbiter ocenił jednak, iż kontakt z piłką był przypadkowy.
Igor Matanović zabrał głos po kontrowersyjnej decyzji VAR
Wątpliwości rozwiał ostatecznie sam Igor Matanović. Po meczu przyznał, iż poczuł delikatny kontakt z piłką. - Szczerze mówiąc, poczułem lekkie dotknięcie włosów i zapytałem sędziego, o co chodzi. Nie byłem w 100 proc. pewien, czy ją dotknąłem. Powiedział mi, iż w piłce jest czip i iż doszło do kontaktu, a więc był spalony - zaznaczył.
Słowa napastnika potwierdziły prawidłowość decyzji sędziów. O awansie Portugalii i odpadnięciu Chorwacji z mistrzostw świata zadecydowały dosłownie milimetry - a konkretnie kontakt piłki z włosami chorwackiego napastnika.
Trzeba jednak pamiętać, iż sędzia analizował nie tylko kontakt Matanovicia z piłką, ale również zagranie Renato Veigi. Gdyby uznał, iż portugalski obrońca celowo zagrał futbolówkę, pozycja spalona zostałaby anulowana i Chorwaci otrzymaliby szansę na dogrywkę. Arbiter ocenił jednak, iż zagranie było niezamierzone, dlatego wcześniejsze dotknięcie piłki przez Matanovicia przesądziło o anulowaniu bramki.

1 dzień temu








![Po raz czternasty tenisowe zmagania na cześć Bogdana Szymańskiego [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/07/CSC_0297.jpg)






