W lipcu i sierpniu 2028 r. w Los Angeles nie będzie olimpijskiego pokoju między Kalifornią a Waszyngtonem. Rada hrabstwa Los Angeles jednogłośnie przegłosowała zakaz obecności agentów ICE z federalnej agencji do zwalczania nielegalnej imigracji, która już zdobyła sobie niesławę z powodu brutalności.
REKLAMA
Zobacz wideo Marek Kamiński: Miałem na biegun iść z armią. Nie wyszło
Zakaz dla ICE, agencji najhojniej finansowanej przez rząd Donalda Trumpa, będzie dotyczył należących do hrabstwa terenów i nieruchomości w 88 kalifornijskich miastach, w tym Los Angeles.
"Mężczyźni w dyscyplinach kobiecych"
Konflikt gospodarzy igrzysk z rządem może się jeszcze bardziej zaognić, bo radni miejscy – ciało inne niż rada hrabstwa - zażądali od Białego Domu dokładnych informacji, jak ma funkcjonować tzw. Task Force LA28, czyli grupa do zadań specjalnych, którą Trump ustanowił i chce wprowadzić w Los Angeles w czasie igrzysk. Według Białego Domu Task Force LA28 miała nie dopuścić do tego, żeby na igrzyskach w USA "mężczyźni startowali w dyscyplinach kobiecych".
Jednak po zastrzeleniu przez agenta ICE 37-letniej Renee Good w Minneapolis, agencje, komisje i grupy powołane przez Trumpa wzbudzają skrajną nieufność, zwłaszcza wśród mieszkańców liberalnych stanów, takich jak Kalifornia. Żądanie szczegółów od Białego Domu oraz od organizatorów igrzysk może oznaczać, iż miasto Los Angeles obawia się bardzo szerokich kompetencji Task Force LA28, nadanych przez prezydenta. Obawy są uprawnione, skoro i tak Międzynarodowy Komitet Olimpijski jest bliski wprowadzenia zakazu startów w konkurencjach kobiecych osób, u których uznano przy urodzeniu płeć męską. Najgłośniejszy motyw powołania Task Force LA 28 – tak, jak określił go Biały Dom na X – przestaje więc istnieć.
Co administracja Trumpa może rozumieć poprzez słowo "bezpieczeństwo"
Sytuacja dla igrzysk staje się coraz bardziej niepokojąca. Administracja Trumpa jest wrogo nastawiona do zdominowanego przez demokratów miasta i stanu, i na odwrót, co budzi obawy o to, czy rząd federalny wywiąże się z obiecanego finansowania w wysokości 4 mld dol. na bezpieczeństwo i transport podczas igrzysk olimpijskich. Radni miejscy zastanawiają się, co administracja Trumpa może rozumieć poprzez słowo "bezpieczeństwo"?
Miasto obawia się też negatywnego wpływu represji antyimigranckich i represji na osoby niechętne prezydentowi, na decyzje kibiców-turystów z zagranicy. Już dziś turyści wymieniają się informacjami, jak nie dopuścić do przeszukania ich telefonów i kont społecznościowych przez urzędników imigracyjnych. Istnieją w sieci odpowiednie przewodniki i porady.
Organizacja tak wielkiej imprezy jak igrzyska olimpijskie lub mistrzostwa świata w piłce nożnej (mecze w Los Angeles i San Francisco, cztery ośrodki treningowe) wymaga współpracy między gospodarzami a organami państwa. Tymczasem Trump i jego sekretarz bezpieczeństwa krajowego Kristi Noem grozili więzieniem i usunięciem z urzędu gubernatorowi Kalifornii Gavinowi Newsomowi i burmistrz Los Angeles Karen Bass, z powodu ich niechęci do drakońskiej polityki i do samego prezydenta.
Inni urzędnicy Białego Domu uważają, iż poparcie samorządowców dla protestujących przeciwko agencji ICE jest karygodne. Padały groźby, iż federalni mogą "przejąć miasto", a po śmierci Renee Good w Minnesocie Trump zagroził wprowadzeniem Insurrection Act, czyli przepisu zezwalającego na użycie wojska na terenie kraju do zwalczenia protestów – na razie w Minneapolis, ale kto wie, gdzie jeszcze.
Jeszcze jeden zastrzelony przez agenta ICE (po służbie)
W Kalifornii również doszło do zastrzelenia człowieka przez agenta ICE po służbie. Do zajścia doszło w Nowy Rok. Keith Porter Jr miał strzelać ze swojego pistoletu w powietrze (posiadanie broni może być groźne w USA, choć nie musi – jest tam więcej sztuk broni niż obywateli, którzy zabijają się częściej niż gdzie indziej na świecie, ale jednak wciąż więcej się rodzi, niż umiera), a agent stanąć w samoobronie.
Śmierć przeszła względnie niezauważona. Porter Jr był czarny, był uzbrojony, bo przecież strzelał w powietrze. Jednak po śmierci Good – matki, białej lesbijki, aktywistki - zaczęto wracać do jego zastrzelenia przez agenta ICE. Brak zapisu wideo, niejasne szczegóły zajścia spowodowały, iż nie tylko mieszkańcy, ale i sławy Hollywood zaczęły pytać o ofiarę: w tym aktorzy Mark Ruffalo i Wanda Sykes podczas gali Golden Globe Awards. Przypięli sobie znaczki "ICE out!", "ICE wynocha!", co nie brzmi jak slogan olimpijski, ale może się nim stać.

2 godzin temu











