Niemiecki Związek Sportu Osób z Niepełnosprawnościami (DBS) w oficjalnym oświadczeniu wyraził krytykę wobec decyzji Międzynarodowego Komitetu Paralimpijskiego (IPC) o dopuszczeniu sportowców z Rosji i Białorusi do udziału w igrzyskach paralimpijskich w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo. Zawodnicy z tych państw mogą startować w zmaganiach we Włoszech pod własną flagą. Już wcześniej oburzenie tą sprawą pokazali Polacy.
REKLAMA
Zobacz wideo Stare sanki, Snoop z pierogiem, aferki. Niezwykłe igrzyska dla Polski!
Niemcy mówią wprost. "Solidarna postawa wobec delegacji ukraińskiej"
Reprezentacja Polski zrezygnowała z udziału w ceremonii otwarcia igrzysk paralimpijskich. Do tej inicjatywy zachęcali Ukraińcy. Teraz wiemy już, iż w wydarzeniu nie wezmą udział Niemcy.
"Decyzja ta ma służyć zarówno koncentracji na nadchodzących zawodach, jak i wyrażeniu solidarnej postawy wobec delegacji ukraińskiej w sposób pełen szacunku" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez DBS.
"Niemiecki zespół weźmie natomiast udział w tzw. pre-recordings, czyli wcześniej nagranych materiałach wyświetlanych w trakcie ceremonii otwarcia. W ten sposób drużyna łączy sportowe skupienie z jednoznacznie opartym na wartościach stanowiskiem" - dodano.
To był przełomowy moment dla Rosjan i Białorusinów
Zgromadzenie Ogólne IPC zgodę na start Rosjan i Białorusinów pod własną flagą na igrzyskach paralimpijskich wydało we wrześniu 2025 roku w Seulu. Ta decyzja wywołała sprzeciw wielu państw, ale IPC nie zamierza już nic zmieniać.
Telewizja Polska wydała już komunikat, w którym podkreśliła, iż przerwie transmitowanie piątkowej ceremonii otwarcia, kiedy na scenie pojawią się Rosjanie i Białorusini.
"Pragniemy prezentować zmagania sportowe osób z niepełnosprawnościami, a rywalizacja paralimpijczyków jest dla nas ważnym elementem misji społecznej, jednak sport nie może usprawiedliwiać przemocy, zabijania i łamania praw człowieka. Traktujemy ten wybór jako niepokojący przejaw rozmywania odpowiedzialności Rosji i Białorusi za zbrodnie dokonywane na terenie Ukrainy, a na to nie ma i nigdy nie będzie naszej zgody" - czytamy w oświadczeniu publicznego nadawcy.

2 godzin temu















