Fot. Paweł JerzmanowskiLech Poznań przegrał z Szachtarem Donieck 1:3 w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. Po spotkaniu trener mistrzów Polski Niels Frederiksen spróbował wyjaśnić, co zadecydowało o niekorzystnym wyniku.
Szkoleniowiec nie ukrywał, iż jego zespół mierzył się z przeciwnikiem o bardzo wysokiej jakości.
Niels Frederiksen Szachtar Donieck. Rywal o wyższej klasie
Czwartkowe spotkanie przy Bułgarskiej pokazało różnicę poziomów między obiema drużynami. Choć Lech zdobył bramkę kontaktową i przez moment wydawało się, iż wróci do gry, ostatecznie Szachtar przypieczętował zwycięstwo w końcówce meczu.
Niels Frederiksen przyznał, iż ukraiński zespół prezentował poziom wyższy niż drużyny, z którymi Lech mierzy się na co dzień w Ekstraklasie.
„Myślę, iż wszyscy widzieliśmy, iż nasi rywale mieli wiele jakości. Ja też czułem zza linii bocznej, iż byli silni fizycznie, szybcy i dobrzy z piłką przy nodze. Nasz przeciwnik był na zdecydowanie wyższym poziomie niż drużyny, z którymi mierzymy się normalnie w Ekstraklasie” – powiedział szkoleniowiec.
Problem z grą przy piłce
Duńskiego trenera najbardziej rozczarowała postawa jego drużyny w fazie rozegrania. Według niego Lech zbyt często tracił piłkę, co napędzało kolejne ataki rywali.
„Musimy zadać sobie pytanie, czego możemy wymagać po swojej postawie, by wyglądało to lepiej. Dziś nie znaleźliśmy odpowiedniej jakości z piłką przy nodze, co powodowało straty i napędzało ataki rywala” – wyjaśnił Frederiksen.
Zabrakło spokoju
Zdaniem szkoleniowca jego drużyna mogła osiągnąć lepszy rezultat, gdyby zachowała więcej spokoju w posiadaniu piłki.
„To też czyniło naszą sytuację trudną, zabrakło nam trochę spokoju z piłką przy nodze. Gdyby tak się stało, to ten wynik byłby dla nas lepszy” – dodał trener Lecha Poznań.
Rewanżowe spotkanie zdecyduje o tym, czy mistrzowie Polski pozostaną w grze o awans do ćwierćfinału Ligi Konferencji.

1 godzina temu