Niebywałe, jak w Widzewie wydają miliony euro. "Kwestia kilku minut"

2 godzin temu
Widzew Łódź - od czasu gdy jego właścicielem jest miliarder Robert Dobrzycki - ma niesamowite możliwości finansowe. W zimowym okienku transferowym 15. drużyna Ekstraklasy pobiła ligowy rekord, sprowadzając za 5 mln euro Osmana Bukariego. Jak się okazuje: decyzja o tym transferze nie wymagała specjalnie długich rozmów. - A właściciel dał zielone światło. Po prostu - zdradził Michał Rydz w rozmowie z Interią.
Widzew szalał już w trakcie letniego okienka transferowego, kiedy sprowadził kilkunastu piłkarzy. Nie przełożyło się to jednak na jego wyniki sportowe. Mimo sporych ambicji, przed wiosenną rundą Ekstraklasy zajmuje 15. miejsce w tabeli, mając taką samą liczbę punktów co drużyna ze strefy spadkowej - czyli GKS Katowice. W najbliższych miesiącach łódzki zespół będzie ze wszystkich sił walczył o utrzymanie w najwyższej klasie rozgrywkowej, a pomóc ma mu w tym Osman Bukari.

REKLAMA







Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"



Tak Widzew pobił rekord. Niesłychane
27-letni skrzydłowy do niedawna grał w Austin FC z MLS, a w życiowej formie znajdował się w latach 2022-2024 w barwach Red Star Belgrade. niedługo przekonamy się, czy wielokrotny reprezentant Ghany faktycznie "zjada" Ekstraklasę, bo prawdopodobnie takie oczekiwania mają co do niego władze Widzewa. Michał Rydz, prezes klubu, zdradził jednak w rozmowie z Interią, iż proces transferu Bukariego przebiegł bardzo sprawnie i nie wymagał burzliwych dyskusji w łódzkich gabinetach.
- Osmana najpierw opracował skauting - zaczął Rydz. - Później Darek i Piotr ocenili go jako piłkarza, po którego warto pójść i zainwestować spore środki. Później na jednym ze spotkań poinformowaliśmy Roberta, iż jest taki temat, iż jest wartościowy zawodnik rekomendowany przez dział sportowy, iż tak wyglądają warunki. A właściciel dał zielone światło. Po prostu.
Dziennikarz Przemysław Langier dopytał, ile czasu potrzebował Robert Dobrzycki, żeby podjąć ostateczną decyzję w sprawie rekordowego transferu. - Kilka minut. Ufa osobom, z którymi współpracuje - odparł Rydz w rozmowie z Interią.



ZOBACZ TEŻ: To dopiero hit! Raków finalizuje transfer reprezentanta Polski
Widzew Łódź do gry w Ekstraklasie wróci 31 stycznia. Jego rywalem będzie Jagiellonia Białystok.
Idź do oryginalnego materiału