Niebywałe, co osiągnął Lewandowski. Przebił legendy Barcelony

4 dni temu
Zdjęcie: Fot. REUTERS/Albert Gea


- Robert Lewandowski skupia się na sukcesie drużyny, a nie tylko na zdobyciu Pichichi - podkreślał Hansi Flick. Mimo wszystko Polak jest blisko zgarnięcia tej nagrody. Regularnie trafia do siatki rywali w tym sezonie. I jak informuje "Mundo Deportivo", dzięki temu 36-latek pobił osiągnięcia kolejnych legend FC Barcelony. A już niedługo może dołączyć do jeszcze bardziej zacnego grona.
- Zdobycie 100 bramek dla Barcelony jest jednym z celów. To marzenie - podkreślał Robert Lewandowski po niedzielnym meczu z Gironą (4:1). W tym spotkaniu Polak ustrzelił dublet. Mocno przyczynił się do zwycięstwa drużyny, a także zbliżył się do magicznej bariery wspomnianych 100 trafień w barwach katalońskiego zespołu. I wydaje się niemal pewne, iż jeszcze w tym sezonie tę granicę przekroczy. Na koncie ma w tej chwili 97 goli. A to nie koniec dobrych wieści.


REKLAMA


Zobacz wideo Dni Probierza są policzone? Kosecki: Ja bym wyszedł i lepiej zagrał


Robert Lewandowski prześcignął dwie legendy Barcelony. Zbliża się do zacnego grona
Niemal w każdym spotkaniu Lewandowski zapisuje się na kartach historii klubu. Goni legendy, a wiele z nich już wyprzedził. Na ten fakt uwagę zwrócił portal "Mundo Deportivo". Dziennikarze przekazali, iż Polak zdobył już więcej goli w jednym sezonie niż Samuel Eto'o czy Romario. W tej kampanii 36-latek ma 38 trafień na koncie, a do końca rywalizacji pozostało minimum 12 meczów. Ta liczba może więc znacząco wzrosnąć.


A ile trafień w przeszłości w jednej kampanii zdobyły wspomniane legendy? Kameruńczyk mógł pochwalić się 36 golami w 52 spotkaniach (sezon 2008/09). O cztery bramki mniej strzelił Brazylijczyk, a dokonał tego w 47 spotkaniach (sezon 1993/94). Jednak patrząc na to, w jakim wieku to osiągnęli, sprawia, iż wyczyn Lewandowskiego pozostało bardziej wyjątkowy. Mieli kolejno 28 i 32 lata, a Polak 36.
A to nie koniec. Już niedługo nasz rodak może zostać szóstym zawodnikiem Barcelony, któremu uda się w jednym sezonie zdobyć 40 trafień. Jak dotąd dokonali tego tylko Josep Escola (41), Mariano Martin (42), Ronaldo (47), Luis Suarez (59) i absolutny lider Leo Messi (73). Ba, Argentyńczyk przekroczył granicę 40 trafień aż 10-krotnie. Teraz do grona tych legend coraz śmielej puka Lewandowski i wydaje się niemal pewne, iż już niedługo do nich dołączy. "Ludzie postrzegają Lewandowskiego nie przez pryzmat wieku, ale bramek, które non-stop zdobywa. Niezmordowany Polak" - spuentowała redakcja.
Zobacz też: A jednak. Sensacyjne wieści z Rosji ws. ich powrotu do piłki.


Bramki Lewandowskiego "talizmanem" drużyny. Są dowody
Okazję do wpisania się na listę strzelców Lewandowski będzie miał w środę w meczu z Atletico Madryt. Będzie to rewanż w półfinale Pucharu Króla. Pierwsze spotkanie zakończyło się wynikiem 4:4. Jedno z trafień zdobył właśnie Lewandowski. Kataloński "Sport" nazwał go choćby "asem Barcelony", podkreślając, iż jak Polak strzela gole, to jego drużyna nie przegrywa. I już za kilkanaście godzin nasz rodak będzie mógł przedłużyć tę passę.
Idź do oryginalnego materiału