Niebywałe, co opublikowała Legia. Od razu zawrzało. "Co to jest?"

2 godzin temu
Legia Warszawa w tym sezonie broni się przed spadkiem, kibice są wściekli, a klub w tym czasie w mediach społecznościowych publikuje motywacyjne hasło. Przynajmniej na pierwszy rzut oka, bo tak naprawdę jest to reklama. Internauci nie pozostawili tego bez komentarza.
Legia Warszawa tylko dzięki lepszemu bilansowi bramek nie spadła jeszcze na dno. W poniedziałek Bruk-Bet Termalica Nieciecza prowadził z Górnikiem Zabrze, by ostatecznie zremisować 1:1. Ekipa z Małopolski pozostała na ostatniej pozycji, ale ma tyle samo punktów co rekordzista pod względem liczby zdobytych tytułów mistrza Polski.

REKLAMA







Zobacz wideo Legia, Pogoń i Widzew spadną z Ekstraklasy? Żelazny: Nie takie rzeczy widzieliśmy



Legia szokuje nowym wpisem
Sytuacja drużyny jest trudna. Marek Papszun nie odmienił zespołu, nie ma realnych wzmocnień, a kibole nie pomagają. Rozmowy motywacyjne odnoszą odwrotny skutek do zamierzonego, a skandaliczne wulgarne przyśpiewki, zawierające groźby karalne tylko jeszcze bardziej pętają graczom nogi. Trzeba jednak przyznać, iż i klub sobie nie pomaga.
W poniedziałek na profilu Legii Warszawa w portalu X pojawiło się zaproszenie do zakupu biletów na derby Mazowsza z Wisłą Płock. Do posta dodano motywacyjne hasło: "Czasem wystarczy jeden moment, aby przypomnieć sobie, skąd jesteś. I dlaczego nigdy się nie poddasz". Całość okraszona jest krótkim filmikiem z mężczyzną spędzającym czas w lesie.


Okazuje się, iż nie ma to wiele wspólnego z drużyną walczącą o utrzymanie i przeżywającą być może największy kryzys od zakończenia II wojny światowej. To tylko reklama japońskich zupek, które mają pomóc przetrwać w dziczy. Kibice nie czekali długo z reakcją.
Kibice wściekli. Kpią z wpisu Legii
"Przepraszam, co to jest?" - napisał jeden z internautów. "Rozumiem, iż czujecie się w obowiązku pomóc, ale nie pomożecie. Tego typu produkcje wskazują, iż nie rozumiecie sytuacji i nastrojów, przez które cokolwiek zrobicie, to reakcje będą takie same. W zasadzie to jedźcie sobie na wakacje, zostawcie klub Papszunowi i w maju zerknijcie w tabelę, czy pozostało do czego wracać" - dodał inny.



"Niech sobie wkłady do koszulek przypomną, dla kogo grają niestety. Pro tip: wstrzymajcie się z komunikacją do momentu, gdy będą wygrane i poprawa w grze. Inaczej jeszcze bardziej irytujecie kibiców" - skwitował internauta.
Nie brakowało w tych wpisach sarkazmu. "Może tak Rajovica w tym lesie zostawić?" - czytamy.






Mecz Legia Warszawa - Wisła Płock odbędzie się w sobotę 21 lutego o godz. 20:30.
Idź do oryginalnego materiału