Dziesiąte miejsce w 6h Imoli WEC nie zadowala nikogo w zespole AF Corse #83 i widać to w wypowiedziach po zakończeniu rywalizacji. Co powiedział Robert Kubica?
Przez większość weekendu, a choćby przez część wyścigu wydawało się, iż AF Corse może powalczyć o podium w pierwszym wyścigu sezonu. Tempo auta było bardzo dobre, ale gorsze kwalifikacje sprawiły, iż ekipa startowała ze środka stawki.
“To była prawdziwa przyjemność rozpocząć sezon 2026 przed 92 tysiącami kibiców na Imoli. W pierwszej połowie wyścigu udało nam się przebić na czwarte miejsce, ale decyzja strategiczna nie opłaciła się i zepchnęła nas o kilka miejsc w końcowej fazie wyścigu. Szkoda, iż nie byliśmy w stanie wykorzystać prędkości, którą pokazywaliśmy na torze od wtorku, ale na pewno udowodniliśmy, iż mamy tempo by walczyć o podium” – mówi Giuseppe Petrotta, manager zespołu.
Mniej pozytywów po tym wyścigu widzieli kierowcy ekipy. Jako pierwszy w aucie zasiadł Phil Hanson, który na starcie stracił jedno miejsce, ale auto oddawał na 6. pozycji.
“Od początku wyścigu musiałem robić bardzo dużo lift and coast, ale dawało nam to dużą przewagę strategiczną. Opłaciło się ponieważ zyskałem kilka miejsc. Potem warunki pogodowe były bardzo trudne do rozszyfrowania i przeszkadzały w dobraniu odpowiedniej strategii. Niestety straciliśmy szansę na finisz na wyższej pozycji. Nie zawsze ma się racje” – powiedział Phil Hanson.
Dobry stint zaliczył Yifei Ye, choć nie ustrzegł się błędu, przejeżdżając przez żwir.
“Po tym jak pokazaliśmy świetne tempo podczas prologu i treningów, szkoda, iż nie byliśmy w stanie uzyskać lepszego rezultatu w wyścigu. W pewnym momencie wyglądaliśmy bardzo mocno i mieliśmy szansę na podium po starcie z 8. pozycji. Niestety wówczas miały nadejść opady deszczu i podjęliśmy kilka decyzji, które się nie opłaciły. Koniec końców to część wyścigów. przez cały czas jestem wdzięczny za pracę wykonaną przez zespół i nie mogę doczekać się mocnego powrotu na Spa” – powiedział Ye.
Niestety, najbardziej na decyzji AF Corse ucierpiał Robert Kubica, który dawał już wyraz swojemu niezadowoleniu – zarówno tuż po wyścigu jak i w social mediach.
“Jesteśmy po pierwszej rundzie na Imoli i nie ma zbyt wiele do powiedzenia. Wyścig szedł całkiem dobrze, zyskaliśmy kilka miejsc w pierwszej połowie i komfortowo jechaliśmy na czwartym miejscu, a przynajmniej o nie walczyliśmy. Wszystko zmieniło się bardzo gwałtownie i niestety straciliśmy szansę na bycie w pierwszej piątce” – cytuje “wypowiedź” Roberta informacja prasowa zespołu i trudno oprzeć się wrażeniu, iż jest to mocno przefiltrowany cytat.
Pełne wyniki wyścigu znajdziecie tutaj.
Kolejna runda WEC odbędzie się na torze Spa pomiędzy 7 a 9 maja. Pełny kalendarz WEC 2026 znajdziecie tutaj.

4 godzin temu














