Nie zamierzają odpuścić. To oni złożyli Lewandowskiemu ofertę!

2 godzin temu
Robert Lewandowski w ubiegły weekend wybiegł na murawę Camp Nou jako kapitan FC Barcelony w wygranym 3:0 meczu z Mallorcą. Reprezentant Polski wciąż jest istotną postacią w szatni "Blaugrany", ale niebawem ta przygoda może się zakończyć. Wszystko z powodu wygasającej wraz z końcem czerwca umowy. Z możliwości ściągnięcia "Lewego" bez płacenia kwoty odstępnego zamierza wykorzystać Chicago Fire, które według katalońskiego "Sportu" złożyło mu pierwszą oficjalną ofertę.
Przyszłość Roberta Lewandowskiego w FC Barcelonie wciąż pozostaje jedną wielką zagadką. Rola Polaka w zespole Hansiego Flicka znacząco spadła względem poprzednich sezonów, a w mediach coraz częściej spekuluje się na temat odejścia 37-latka z klubu ze stolicy Katalonii. Plotki potęguje fakt, iż obecny kontrakt "Lewego" wygasa wraz z końcem czerwca tego roku.

REKLAMA







Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan



Tym samym w kolejce po kapitana reprezentacji Polski ustawiają się kolejne kluby. Początkowo wydawało się, iż najpoważniejszym kandydatem do zakontraktowania Lewandowskiego jest włoski AC Milan, ale napastnik "Barcy" w tym kierunku raczej nie pójdzie. Raczej nie interesuje go także gra w Arabii Saudyjskiej, gdzie parol zagiął na niego Al-Hilal, w którym występują m.in. Theo Hernandez, Darwin Nunez czy ściągnięty w zimowym okienku transferowym Karim Benzema.


Przenosiny Lewandowskiego coraz bliżej? Padła oficjalna oferta
Wobec tego faworytem w wyścigu o Polaka jest amerykańskie Chicago Fire, które snuje zakusy na Lewandowskiego od dłuższego czasu. W grudniu "Mundo Deportivo" ujawniło, iż 37-latek oraz jego agent Pini Zahavi spotkali się z dyrektorem sportowym i trenerem ekipy z MLS, Greggiem Berhalterem, a sam zawodnik miał być pod wrażeniem przedstawionej mu propozycji. Wówczas jednak do konkretów nie doszło.
Teraz konkretne wieści wreszcie pojawiły się na horyzoncie, co przekazał kataloński "Sport". Zdaniem ich dziennikarza Tomasa Andreu, Chicago Fire złożyło pierwszą oficjalną ofertę Lewandowskiemu i jego otoczeniu. Umowa ma obowiązywać przez dwa lata, a Polak może liczyć na lukratywne zatrudnienie, które będzie odpowiadać jego roli jako wielkiej gwiazdy zespołu. Najpewniej "Lewy" otrzymałby status "designated player", co w praktyce oznacza, iż klub z MLS będzie mógł zapłacić mu dużo wyższą pensję, niż pozostałym graczom.
Jak podkreśla "Sport", "Strażacy" pracują nad pozyskaniem polskiego napastnika od wielu miesięcy. "W listopadzie jego żona Anna miała okazję odwiedzić Chicago. Widziano ją choćby w jednej z dzielnic mieszkaniowych miasta" - czytamy. Ponadto, powołując się na informacje katalońskiej gazety, trzeba wspomnieć o tym, iż Pini Zahavi spotkał się kilka tygodni temu w Londynie z właścicielem ekipy Fire, Joe Mansueto.



Na temat potencjalnego transferu kapitana reprezentacji Polski wypowiedział się także trener Berhalter. - Nie będę komentował negocjacji między Lewandowskim a Chicago Fire, ale mogę powiedzieć jedno: to fantastyczny piłkarz. Nie ma zawodnika, który w ostatnich 15 latach strzeliłby więcej goli w pięciu najlepszych ligach Europy niż Robert Lewandowski. Strzela wszędzie, gdzie gra. Jestem jego wielkim fanem, śledzę go od lat i jestem pewien, iż jeżeli kochasz piłkę nożną i gole, to musisz kochać Lewandowskiego - przyznał szkoleniowiec zespołu z MLS cytowany przez Katalończyków.
- Było zainteresowanie z Orlando, jest oficjalna oferta z Chicago. Bardzo go chcą, bardzo. Rozmawiałem ostatnio z Januszem Michallikiem, do którego bardzo często dzwoni trener Fire Gregg Berhalter. Za wszelką cenę chcą mieć Polaka, bo to coś więcej niż transfer sportowy - zdradził z kolei w programie "Moc Futbolu" Mateusz Borek.
Gdyby Robert Lewandowski trafił do Chicago Fire, zostałby kolejnym już Polakiem reprezentującym barwy "Strażaków". W klubie z Wietrznego Miasta w przeszłości występowali Piotr Nowak, Jerzy Podbrożny, Roman Kosecki, Tomasz Frankowski, Krzysztof Król czy Przemysław Frankowski.
Zobacz też: Laporta podał się do dymisji! Oto nowy szef Lewandowskiego i Szczęsnego
Idź do oryginalnego materiału