Nie tylko Hamulić. Wisła Płock wzmacnia się na koniec okienka

10 godzin temu

W sumie spory ruch nam się zrobił w ten transferowy Deadline Day – okazuje się, iż i ekstraklasowicze potrafią się bawić i są gotowi przeprowadzać transakcje z kategorii „last minute”. Nieźle zabalowała dziś Wisła Płock, która po ogłoszeniu podpisania umowy z Saidem Hamuliciem przedstawiła światu jeszcze jednego nowego piłkarza.

Do ekipy z Płocka trafia grecki pomocnik Kyriakos Savvidis, który związał się z klubem kontraktem ważnym do końca maja 2027 roku. W ostatnim czasie zawodnik ten reprezentował barwy Slovana Bratysława, dla którego uzbierał we wszystkich rozgrywkach aż 111 spotkań.

Kyriakos Savvidis, witamy w Wiśle Płock! 30-letni środkowy pomocnik z Grecji podpisał z klubem kontrakt istotny do 31 maja 2027 roku.

https://t.co/yltxQq9JDX pic.twitter.com/rlQwID481C

— Wisła Płock (@WislaPlockSA) February 25, 2026

Kyriakos Savvidis w Płocku. Mocny transfer na zamknięcie okienka

Powiedzmy sobie szczerze – na papierze ten ruch wygląda bardzo solidnie. Savvidis jeszcze w ubiegłym sezonie biegał po boiskach Ligi Mistrzów – tam Slovan dostawał lanie od wszystkich, ale nie umniejsza to jego wcześniejszemu sukcesowi, którym niewątpliwie był sam awans do najbardziej prestiżowych klubowych rozgrywek w Europie.

Savvidis nie przychodzi jednak do Płocka w jakimś poważnym kryzysie, nie jest w żadnym dołku. W tym sezonie grał dla Slovana regularnie i w lidze, i w rozgrywkach Ligi Konferencji. Nie zawsze był pierwszym wyborem trenera, ale bez wątpienia należy go uznać za istotne ogniwo w ekipie Slovana.

Ogniwo, które teraz spróbuje się wpasować w ekipę trenera Mariusza Misiury. Wisła kiepsko weszła w rundę wiosenną – w czterech spotkaniach wywalczyła tylko trzy punkty i spadła z fotela lidera na szóstą lokatę.

CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:

  • Żewłakow skomentował transfer Kapuadiego. „Stabilizacja finansowa”
  • Media: Niedawny uczestnik LM zagra w Wiśle Płock
  • Oficjalnie: Widzew sfinalizował hit transferowy! Pobił rekord ligi

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału