Nie tak to miało wyglądać. Klęska Polek na mistrzostwach świata

2 godzin temu
Kompletnie nieudany występ Polek na mistrzostwach świata juniorek w skokach narciarskich! Ani Ewa Frączek, ani Pola Bełtowska nie były w stanie awansować do drugiej serii indywidualnego konkursu w Lillehammer. Dla tej drugiej to spore rozczarowanie, na treningach potrafiła być choćby na 17. miejscu. Złoty medal zgarnęła Czeszka Anezka Indrackova, zostając pierwszą mistrzynią świata juniorek w dziejach swego kraju. Konkurs trwał łącznie ponad 3 godziny z uwagi na mocno wiejący wiatr.
W dniach 2-8 marca realizowane są mistrzostwa świata juniorów w norweskim Lillehammer. W skokach narciarskich mężczyzn nasze największe nadzieje medalowe są związane z Kacprem Tomasiakiem, który wywalczył trzy medale podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie. W rywalizacji kobiet mamy dwie Polki - Ewę Frączek i Polę Bełtowską. Na Polę spadł ogromny hejt po konkursie mikstów, w którym Polska zajęła jedenaste miejsce. - To jest taki hejt, iż nie spodziewałam się, iż ludzie mogą pałać do mnie aż taką nienawiścią - mówiła Bełtowska.

REKLAMA







Zobacz wideo Pola Bełtowska ujawnia, co wypisywali do niej ludzie...





Polki odpadły już w pierwszej serii. W czołowej 30-tce mogła być reprezentantka Singapuru
Bełtowska podchodziła do mistrzostw świata jako 51. zawodniczka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata - łącznie wywalczyła 19 punktów w 12 konkursach. Przy czym większość tego dorobku wywalczyła w konkursie w Falun, w którym zajęła 14. miejsce. We wtorkowym treningu Bełtowska zajęła 17. miejsce. Kibice mieli nadzieję, iż w środowym konkursie na normalnej skoczni wynik będzie dużo lepszy.
Na nadziei się jednak skończyło. Obie nasze reprezentantki odpadły z rywalizacji już po pierwszej serii. Ewa Frączek uzyskała 54,5 metra i zajęła 49. miejsce, czyli przedostatnie spośród tych, których nie zdyskwalifikowano. Bełtowska wylądowała na 81. metrze i ostatecznie została sklasyfikowana na 39. miejscu. Pola nie miała najwyższych not, a poza tym miała odjęte 10,2 pkt za wiatr. Z uwagi na to nie było choćby blisko Top 30. Bełtowskiej zabrakło aż 9,4 pkt do tego, by znaleźć się w serii finałowej.


Na drugą serię trzeba było długo czekać
Wydawało się za to, iż ta sztuka sensacyjnie powiedzie się Caroline Chon. Reprezentantka Singapuru już praktycznie cieszyła się z historycznego wprowadzenia tego egzotycznego dla skoków kraju do drugiej serii mistrzostw juniorek. Zajmowała 29. miejsce. Niestety została ostatecznie zdyskwalifikowana i marzenia legły w gruzach. Po pierwszej serii prowadziła Czeszka Anezka Indrackova, która miała 1,4 pkt przewagi nad drugą Ingvild Midtskogen (Norwegia) i 5 pkt nad trzecią Capucine Mesnil (Francja).
Na drugą część rywalizacji musieliśmy sporo poczekać. Wiatr w Lillehammer porządnie się rozszalał. Na tyle mocno, iż start finałowej 30-stki przełożono o ponad 1,5 godziny aż na 16:30. Oznaczało to, iż jeżeli decydująca seria się odbędzie, konkurs łącznie potrwa grubo ponad trzy godziny. Ostatecznie decyzja o poczekaniu okazała się trafiona. Wiatr ustabilizował się na tyle, iż dało się bezpiecznie skakać. I to choćby dość sprawiedliwie, bo wszystkie zawodniczki miały podmuchy pod narty (choć niektóre mocniejsze, bo maksymalnie odejmowano ponad 10 pkt).



Czeszka obroniła się po pierwszej serii! Historyczne złoto
W tych warunkach podium z aż 8. miejsca mocno zaatakowała Finka Sofia Mattila, która skoczyła aż 97 metrów. Był to atak udany. Obronić się nie zdołała trzecia po pierwszej serii Francuzka Capucine Mesnil. Zawodniczkę z Finlandii wyprzedziła dopiero Ingrid Midtskogen. Nie do zatrzymania była jednak Indrackova. Czeszka w drugiej serii skoczyła 98 m i o 2,3 pkt wyprzedziła Norweżkę, zostając mistrzynią świata juniorek! Jest pierwszą reprezentantką naszych południowych sąsiadów w historii, której się to udało (wśród pań, bo panowie mieli dwóch mistrzów po rozłamie na Czechy i Słowację oraz dwóch w czasach Czechosłowacji).
Zobacz też: TVP przekazała fantastyczne wieści! Pokażą walkę Tomasiaka o medal MŚJ
Co do Polek, Pola Bełtowska i Ewa Frączek będą miały okazję do rehabilitacji na mistrzostwach świata juniorów podczas konkursu mikstów, który odbędzie się w niedzielę 8 marca o godz. 10:00.
Wyniki konkursu mistrzostw świata juniorek w skokach narciarskich w Lillehammer:

1. Anezka Indrackova (Czechy) - 95 m i 98 m, 236,2 pkt
2. Ingvild Synnoeve Midtskogen (Norwegia) - 94 m i 93,5 m, 233,9 pkt
3. Sofia Mattila (Finlandia) - 99 m i 97 m, 229,7 pkt
...
39. Pola Bełtowska (Polska) - 81 m, 78,3 pkt
49. Ewa Frączek (Polska) - 54,5 m, 14,8 pkt
Idź do oryginalnego materiału