Nie ma biletów. Szał przed meczem Szwecja - Polska

1 godzina temu
Reprezentacja Polski w półfinałowym meczu baraży o awans na mistrzostwa świata pokonała Albanię (2:1) i w finale zagra ze Szwecją. Okazuje się, iż nie ma już biletów na wtorkowe spotkanie.
W czwartek 26 marca rozegrane zostały półfinały o awans na mistrzostwa świata. Polska pokonała Albanię (2:1), a Szwecja wygrała z Ukrainą (3:1). Oba zespoły zmierzą się w finale, który odbędzie się 31 marca w Sztokholmie. Okazuje się, iż dla potencjalnych chętnych do obejrzenia tego meczu na żywo nie mamy dobrych wieści.

REKLAMA







Zobacz wideo Oskar Pietuszewski i jego "odpały"! "Kopiował Zlatana"



Wielki szał w Sztokholmie. Bilety rozeszły się jak świeże bułeczki
"Wszystkie bilety na mecz Szwecja - Polska zostały wyprzedane. Będzie ogień na Strawberry Arena" - odnotowało konto Szwedzka Piłka prowadzone na portalu X przez Marka Wadasa i gromadzące informacje dotyczące tamtejszego futbolu.
"We wtorek na meczu Szwecja - Polska w Sztokholmie znajdzie się około 49 500 kibiców. 1800 z Polski - w sektorze przyjezdnych. Rekord to 50 151 na meczu Szwecja - Szwajcarią w październiku 2025" - dodawał - także na X - Piotr Piotrowicz.


Śmiało można przypuszczać, iż w gronie kibiców znajdzie się też biało-czerwona armia polskich fanów. Wszakże ze Szwecji do Polski nie jest daleko, a na dodatek kraje są dobrze skomunikowane pod względem sieci połączeń lotniczych.


Strawberry Arena to stadion, który niegdyś nazywany był Friends Arena i gościł w swojej historii ważne wydarzenia piłkarskie. Położony jest na północ od centrum Sztokholmu i na co dzień jest domem dla drużyny AIK Fotboll. Pojemność obiektu to 50 tysięcy miejsc, co czyni go największym stadionem w całej Skandynawii.



W historii szwedzkiej piłki ma szczególne znacznie. 14 listopada 2012 roku piłkarską historię stadionu zainaugurował mecz Szwecji z Anglią. Gospodarze wygrali aż 4:2, a wszystkie gole - w tym jednego z dystansu przewrotką - zdobył legendarny Zlatan Ibrahimović. Pięć lat później stadion gościł finał Ligi Europy, w którym Manchester United wygrał z Ajaxem Amsterdam 2:0.
Miejmy nadzieję, iż we wtorek 31 marca podopieczni Jana Urbana nawiążą do wyniku osiągniętego przed dziewięcioma laty przez drużynę prowadzoną wówczas przez Jose Mourinho.
Idź do oryginalnego materiału