"Nie jestem na liście Piesiewicza". Person komentuje rewelacje Piesiewicza
Zdjęcie: Radosław Piesiewicz stosował sprytną taktykę. Dawał miliony za całowanie po rękach.
Radosław Piesiewicz, prezes PKOl, został zatrzymany w związku z upadłą giełdą kryptowalut. - Jak się wybroni, to jeszcze wystartuje w wiosennych wyborach - mówi nam Andrzej Person, wieloletni rzecznik PKOl. - Niedawno podwoził mnie Andrzej Supron, zwolennik prezesa. Po tej rozmowie zrozumiałem, iż pan Piesiewicz stosował sprytną taktykę. Dawał miliony na marginalne sporty, żeby całowali go po rękach. Najgorsze, iż ruch olimpijski znalazł się z powodu prezesa na dnie dna.

1 godzina temu
















