Nie grał w piłkę trzy lata. Strzelił gola… trzy minuty po wejściu z ławki

1 tydzień temu

Kibice doskonale pamiętają historię Gerarda Deulofeu, który podczas gry dla Udinese uszkodził sobie kolano na tyle, iż doszło w nim później do infekcji chrząstki. Hiszpan do tej pory nie wrócił na boisko. Perr Schuurs na ten moment zakręty ma za sobą i w przeciwieństwie do wychowanka Barcelony – wrócił na boisko. Po blisko trzech latach bez gry Holender zanotował debiut marzeń w nowym klubie. Emocji nie brakowało.

Perr Schuurs i jego słodko-gorzka historia

Była runda jesienna sezonu 2023/24. Perr Schuurs grał dla Torino i od pewnego czasu zapowiadało się, iż niedługo zmieni klub na znacznie lepszy. Plotkowano choćby o Interze, dla którego taki ruch byłby dużym wzmocnieniem przy taktyce z trójką stoperów. Nie licząc zespołów ze strefy europejskich pucharów, Schuurs był jednym z najlepszych defensywnych piłkarzy w lidze.

Wtem zerwał więzadło krzyżowe – właśnie w meczu z Interem Mediolan. Nikt nie myślał wtedy, iż powrót do gry zajmie mu… trzy lata.

Holender zrobił to jednak w fantastycznym stylu.

PERR SCHUURS SCOORT! #pecnec pic.twitter.com/kwE4YRVdFZ

— ESPN NL (@ESPNnl) August 29, 2026

W sobotę Schuurs wystąpił w wyjazdowym meczu NEC Nijmegen z PEC Zwolle. W 83. minucie spotkania świetnie odnalazł się w polu karnym po dośrodkowaniu Emre Mora (ktoś jeszcze pamięta tego wonderkida z czasów BVB?) i pokonał Jaspera Schendeelaara. Stoper ustalił wynik wówczas meczu na 3:1 dla NEC.

Dokonał tym samym tego, co wydawało się wręcz niemożliwe. Po trzech latach pauzy, wielu negatywnych perypetiach, nadszedł kolejny w ostatnim czasie cud. Po meczu koledzy nosili go na rękach, a sam Schuurs poświęcił chwilę swojej ukochanej. Za takie historie kocha się futbol.

A jak to było zanim doszło do długo wyczekiwanego powrotu do zdrowia? Niezbyt różowo. Los 26-latkowi jednak powoli oddaje.

Schuurs wrócił. Będzie sentymentalny powrót do Piemontu

Pod koniec kwietnia 2026 roku Schuurs opowiadał Gianluce Di Marzio o problemach, które były skutkiem tamtego urazu.

Schuurs, intervento ok

Tra due settimane il difensore inizierà l’iter riabilitativo. Forza Perr #SFT pic.twitter.com/nmZYpLsraF

— Torino Football Club (@TorinoFC_1906) October 27, 2023

Wychodziłem z domu tylko, żeby potrenować. Gdy zamykałem z powrotem drzwi, wszystko się kończyło. Nie lubiłem wychodzić z domu. Nie wiedziałem czy to ja, czy nieproszony gość, który ze mną żył. Depresja. Przybyła po cichu, bez pozwolenia. Przejęła kontrolę nad moim ciałem i umysłem.

Holender miał jeden, ale poważny problem. Nikt nie wiedział z jakiego powodu boli go kolano w trakcie rehabilitacji. Lekarze nie mieli na to odpowiedzi. Wpływało to mocno na strefę mentalną piłkarza.

W czerwcu wspomniany już Di Marzio poinformował o „światełku w tunelu” (nadchodzącym powrocie). Umowę z trzecim zespołem ligi holenderskiej stoper podpisał 16 czerwca. Był pierwszym transferem w walce o Ligę Mistrzów. Tę na finiszu piłkarze z Nijmegen wygrali z zespołem Johna van den Broma, a więc Twente.

Een nieuwe 𝐬𝐭𝐞𝐫 in 𝐍𝐢𝐣𝐦𝐞𝐠𝐞𝐧 #WelkomPerr pic.twitter.com/eRk9TrXegw

— N.E.C. Nijmegen (@necnijmegen) June 16, 2026

I choć Champions League w Nijmegen nie będzie, to faza ligowa Ligi Europy już tak. 17 września Schuurs wybierze się w sentymentalną podróż do Turynu na mecz pierwszej kolejki przeciwko Juventusowi. Kto wie, może Holender ponownie będzie bohaterem spotkania.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

Nie grał od blisko trzech lat. niedługo powalczy o awans do Ligi Mistrzów
Bodo/Glimt o krok od Ligi Mistrzów. Pewna wygrana w Holandii
Klęska zespołu Polaka. Były trener Lecha się zrewanżował

Fot. Newspix

Idź do oryginalnego materiału