Nie do wiary, jak Szwedzi ocenili reprezentację Polski

9 godzin temu
Reprezentacja Polski pokonała Albanię 2:1 w półfinale baraży o mundial. W decydującej rozgrywce spotkamy się ze Szwecją. Tamtejsze media szeroko komentują czwartkowy występ Biało-Czerwonych. Panuje zdziwienie.
Polska nie zagrała najlepszego spotkania, miała sporo szczęścia, ale najważniejsze jest zwycięstwo z Albanią. Biało-Czerwoni odwrócili losy rywalizacji i triumfowali 2:1. Dobry debiut w narodowych barwach zanotował Oskar Pietuszewski, ale przy kłopotach najważniejszymi postaciami byli doświadczeni zawodnicy - po jednej bramce zdobyli Robert Lewandowski oraz Piotr Zieliński, a dwie asysty zapisał przy swoim nazwisku Sebastian Szymański.


REKLAMA


Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit


Tak Szwedzi zareagowali na mecz Polaków. "Goście zszokowali"
Rywalem Polski w finale baraży o mundial będzie Szwecja. Podopieczni Grahama Pottera pewnie pokonali Ukrainę, zwyciężając 3:1. Kapitalną formę strzelecką pokazał Viktor Gyokeres, który zdobył trzy bramki. Szwedzkie media przeanalizowały spotkanie Biało-Czerwonych z Albanią. Dominowało zdziwienie. Dziennikarze myśleli, iż Polacy zagrają zdecydowanie lepiej.


"Naszpikowana gwiazdami drużyna gospodarzy, na czele z najlepszym strzelcem Barcelony, Robertem Lewandowskim, była wyraźnym faworytem. Ale zaledwie kilka minut przed przerwą goście zaszokowali cały piłkarski naród. Zawodnik Dinama Zagrzeb, Arber Hoxha, wykorzystał błąd w obronie Polaków i dał Albanii prowadzenie 1:0 w 42. minucie - pisze "Expressen".
"Po nieco ponad godzinie gry Lewandowski wyrównał na 1:1 po rzucie rożnym. W 73. minucie gwiazdor Interu - Piotr Zieliński - strzelił gola na 2:1 dla Polski. Wynik ten utrzymał się do końca meczu" - dodano.
"Robert Lewandowski był najbardziej zirytowany zachowaniem sędziego Anthony'ego Taylora." - czytamy z kolei w "Aftonbladet". "W drugiej połowie meczu przed 56 tysiącami widzów na stadionie PGE Narodowym reprezentacja Polski nacierała bardziej, ale nie stworzyła sobie zbyt wielu okazji. Zamiast tego Nedim Bajram miał znakomitą okazję, by powiększyć przewagę Albanii, ale strzał z bliskiej odległości minął bramkę" - dodano.


"Aftonbladet" podkreślił, iż Polska miała ogromne kłopoty, ale ostatecznie dwaj ważni piłkarze kadry - Lewandowski i Zieliński - wzięli sprawy w swoje ręce. To oni dali gospodarzom awans do finału.
"Albania objęła prowadzenie w ostatnich minutach pierwszej połowy. Przewaga 1:0 utrzymywała się do 63. minuty, kiedy to potężny napastnik reprezentacji Polski, Robert Lewandowski, na co dzień grający w Barcelonie, wyrównał na 1:1. Dziesięć minut później Piotr Zieleński z Interu podwyższył prowadzenie Polski na 2:1, strzelając iście rakietowo" - relacjonuje "Nyheter24".
Oto fakt historyczny. Szwedzi doskonale to wiedzą
O mundial Biało-Czerwoni zagrają w Szwecji, a z tym przeciwnikiem mamy słodko-gorzkie wspomnienia. Dziennikarze przypominają, iż obie ekipy mierzyły się już w finale barażu o mundial w 2022 roku. Wówczas do siatki trafiali... Lewandowski i Zieliński, więc bohaterowie starcia z Albanią.
Czytaj także: Hat-trick gwiazdy! Oto rywal Polaków w finale barażów do MŚ


"Polska wygrała tylko dwa z ostatnich 13 spotkań ze Szwecją, ale wygrała też ostatnie, w finale baraży o Mistrzostwa Świata 2022" - napisał SVT.
Mecz Szwecja - Polska odbędzie się 31 marca. Początek o godz. 20:45.
Idź do oryginalnego materiału