Netflix zapowiedział 2. sezon Bloodhounds. Fani sportów walki będą zachwyceni

14 godzin temu


Sporty walki zaczynają przejmować Netflixa! Platforma streamingowa właśnie rozpoczęła promocję 2. sezonu koreańskiego serialu Bloodhounds.

Pierwszy sezon „Bloodhounds” zadebiutował na Netflixie w 2023 roku i został naprawdę ciepło przyjęty przez widzów. Nic zatem dziwnego, iż największa platforma streamingowa na świecie zdecydowała się kontynuować historię dwóch młodych bokserów, którzy dążą do pokonania bezwzględnego lichwiarza. Jak ogłoszono – 2. sezon zadebiutuje już 3 kwietnia 2026 roku i skupi się na losach bohaterów trzy lata po wydarzeniach z pierwszej części.

Bloodhounds season 2 is coming!!! pic.twitter.com/uJKErXE2SM

— Adyp (@adyppp) January 16, 2025

Poza potwierdzeniem powrotu serii w mediach społecznościowych opublikowano pierwszy teaser. Zapowiada się prawdziwa jazda bez trzymanki. Wygląda bowiem na to, iż czeka nas jeszcze więcej akcji oraz rozlewu krwi.

Bloodhounds – teaser 2. sezonu

W ostatnich miesiącach można zauważyć, iż Netflix zaczyna poważnie interesować się sportami walki. Krążyły choćby plotki, iż zarząd streamingowego giganta prowadził rozmowy z UFC w sprawie przejęcia wyłącznych praw do transmisji gal amerykańskiej organizacji. Choć ostatecznie UFC trafiło w ręce Paramount, sam fakt, iż Netflix rozważał możliwość pokazywania wydarzeń UFC u siebie, świadczy o rosnącym zainteresowaniu boksem i MMA na całym świecie.

Według medialnych doniesień Netflix zrezygnował z UFC głównie z powodu mniejszych gal, które największa federacja MMA na świecie musi organizować, aby każdy zawodnik związany z amerykańską federacją miał możliwość stoczenia przynajmniej trzech walk w roku. Netflix chciał transmitować tylko duże wydarzenia, na co UFC nie mogło sobie pozwolić.

Netflix zmieni boks i MMA?

Czy Netflix rzeczywiście może namieszać w naszym ukochanym sporcie? Trudno powiedzieć na ten moment. Niemniej jednak zaangażowanie amerykańskiego przedsiębiorstwa w MMA i boks z pewnością przynosi korzyści wszystkim zainteresowanym. Netflix co miesiąc przyciąga ponad 300 milionów aktywnych użytkowników, co stanowi wynik nieosiągalny dla innych serwisów. Taka oglądalność stwarza ogromne możliwości dla zawodników. Choć w tej chwili Netflix stawia na znane nazwiska, być może w przyszłości powstanie organizacja, która będzie rozwijać młode talenty i stanie się konkurencją dla UFC. Kto wie?

Na razie jednak „Czerwoni” kontynuują pokazywanie wydarzeń, na których walczą największe gwiazdy sportu. Na początku kwietnia Netflix zaprezentuje galę z udziałem Tysona Fury’ego. Natomiast w maju odbędzie się pierwsza gala MMA w historii, która będzie transmitowana przez Netflixa. W walce wieczoru wspomnianego eventu Ronda Rousey zmierzy się z Giną Carano.

ZOBACZ TAKŻE: Kontuzja Polaka przed istotną walką. Miał bronić pasa mistrzowskiego

Czy Waszym zdaniem Netflix zmieni sporty walki tak, jak kiedyś zmienił podejście do wypożyczania filmów, czy może MMA i boks pozostaną na platformie jedynie miłym dodatkiem dla miłośników sportu? Dajcie znać w komentarzach!

Idź do oryginalnego materiału