NBA: Znamy pierwszych uczestników konkursu wsadów

19 godzin temu

Zbliżający się Weekend Gwiazd NBA powoli zaczyna nabierać rumieńców, chociaż akurat tegoroczna edycja konkursu wsadów budzi tyle samo emocji, co kontrowersji. Jak donoszą źródła, pierwszymi zawodnikami, którzy oficjalnie przyjęli zaproszenia do udziału w tym prestiżowym, choć borykającym się z kryzysem popularności wydarzeniu, są Jaxson Hayes z Los Angeles Lakers oraz debiutant z San Antonio Spurs, Carter Bryant. W dniu 14 lutego Intuit Dome w Inglewood potencjalnie ma stać się areną walki o odzyskanie dawnego blasku konkursu, ale biorąc pod uwagę nieobecność największej gwiazdy poprzednich trzech edycji, może być ciężko.

Informację opublikował w czwartek Shams Charania. Jak napisał na portalu X: – Środkowy Los Angeles Lakers, Jaxson Hayes, i debiutant z San Antonio Spurs, Carter Bryant, przyjęli zaproszenia do konkursu wsadów NBA 2026 podczas weekendu gwiazd w L.A.

Los Angeles Lakers center Jaxson Hayes and San Antonio Spurs rookie Carter Bryant have accepted invitations to the 2026 NBA Slam Dunk Contest at All-Star weekend in L.A., sources tell ESPN.

— Shams Charania (@ShamsCharania) January 29, 2026

Wybór Jaxsona Hayesa nie wydaje się być dziełem przypadku. Mierzący 213 centymetrów wzrostu środkowy Los Angeles Lakers przyciągnął uwagę ligi i kibiców podczas niedawnego zwycięstwa nad Chicago Bulls. To właśnie wtedy 25-latek wykonał spektakularny wsad, przekładając piłkę między nogami w locie, niczym właśnie na konkursie wsadów, co zelektryzowało publiczność w United Center.

Zdaniem ekspertów były gracz New Orleans Pelicans już od lat znajduje się w ligowej czołówce, jeżeli chodzi o atletyzm wśród wysokich, a ostatni efektowny wsad był tylko kolejnym dowodem na to, iż ma w zanadrzu pełnoprawny „pakiet konkursowy”. Decyzja o zaproszeniu Hayesa jest podyktowana nadzieją, iż jego zasięg i koordynacja pozwolą na zaprezentowanie ewolucji, których rzadko oczekuje się od zawodników o takich warunkach fizycznych. Możliwe też, iż organizatorzy chcieli po prostu zaprezentować kogoś „lokalnego” – mimo iż oficjalnie gospodarzem imprezy są Los Angeles Clippers, Jaxson również reprezentuje barwy drużyny z Miasta Aniołów.

Drugim potwierdzonym uczestnikiem jest Carter Bryant, mierzący 198 centymetrów wzrostu skrzydłowy San Antonio Spurs, wybrany z 14. numerem ubiegłorocznego draftu. Zaproszenie akurat tego zawodnika do udziału w konkursie wsadów może budzić wątpliwości – choćby nie tyle przez jego niezbyt imponujący (w porównaniu np z Hayesem) wzrost – wygrywali już znacznie niżsi od niego, jak Nate Robinson czy Spud Webb – co raczej mało przekonujące statystyki.

W 37 występach w swoim debiutanckim sezonie 20-latek notował 2,5 punktu, 1,7 zbiórki i 0,2 asysty, ale warto zauważyć, iż grywał średnio zaledwie 8,1 minuty na mecz. Najwyraźniej ligowe władze sądzą, iż Bryant, znany głównie ze swoich umiejętności defensywnych, w konkursie zaprezentuje się znacznie lepiej niż w dotychczasowym czasie gry spędzonym na parkietach NBA. Być może coś w tym jest – w końcu za czasów gry w Arizonie pokazywał, iż wie to i owo o wsadzaniu piłki do kosza z góry.

Wprawdzie nie wiadomo jeszcze, kto dołączy do wyżej wymienionej dwójki, to jednak wybór tych akurat zawodników spotyka się z mieszanymi reakcjami. Część fanów i ekspertów standardowo wytyka NBA brak „wielkich nazwisk” i gwiazd formatu All-Star w stawce, co podsyca oskarżenia o spadek prestiżu konkursu.

Wystarczy spojrzeć na jeden z konkursów wsadów: byli tam Michael Jordan, Larry Nance, Dr. J (Julius Erving), Darrell Griffith, Clyde Drexler – mógłbym tak wymieniać bez końca. To były gwiazdy, popularni zawodnicy, którzy traktowali ten konkurs z dumą. To byli gracze, których kibice naprawdę chcieli oglądać, i którzy robili show, wynosząc konkurs na zupełnie inny poziom. A potem nagle wszystko zjechało w dół i stało się co najwyżej przeciętne. Fakt, iż zawodnik z G League potrafi ograć wszystkich trzy razy z rzędu, powinien dać wam coś do myślenia – powiedział jeszcze przed ogłoszeniem Shamsa Dominique Wilkins, jeden z czołowych „dunkerów” w historii najlepszej koszykarskiej ligi świata.

Dominique Wilkins says star players in today’s NBA care more about their brands than putting on a show for the fans during All-Star Weekend

“It wasn’t about us; it was about the fans. We were trying to give the fans what they come to see. And to see the lack of interest from… pic.twitter.com/LDZtMAUSm7

— NBACentral (@TheDunkCentral) January 29, 2026

Pewna nadzieja wiązana jest więc jeszcze z dwoma pozostałymi miejscami w stawce — nazwiska tych zawodników nie zostały dotąd ujawnione, ale to właśnie oni mogą dostarczyć konkursowi brakującego blasku i wnieść do rywalizacji większy ciężar gwiazdorskich nazwisk. Inna sprawa, iż trudno się spodziewać nazwisk z ligowej czołówki, jak te wymienione przez dwukrotnego triumfatora Slam Dunk Contest (1985 i 1990).

Największym zaskoczeniem, a zarazem sporym rozczarowaniem dla fanów efektownych wsadów, jest nieobecność wspomnianego „zawodnika z G League”, czyli Maca McClunga. Koszykarz, który przez trzy ostatnie lata całkowicie zdominował konkurs, wyrastając na jego bezdyskusyjnego króla, oficjalnie ogłosił, iż nie podejmie próby obrony tytułu. Informacje te potwierdził również jego ojciec, definitywnie zamykając temat ewentualnego czwartego triumfu z rzędu. Rezygnacja 26-latka sprawia, iż walka o koronę otwiera się na nowo, a konkurs najwyraźniej wchodzi w kolejny rozdział — tym razem z udziałem graczy na co dzień rywalizujących na parkietach NBA, a nie specjalistów od wsadów z ligowego zaplecza.

Czy słuchałeś już nowego odcinka podcastu PROBASKET?

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Idź do oryginalnego materiału