Houston Rockets znaleźli się w sytuacji, z jakiej żaden klub NBA nie wyszedł obronną ręką. W serii z Los Angeles Lakers przegrywają 0-3 i są na skraju przepaści. Sezon zespołu może zakończyć się potężnym rozczarowaniem, a przecież zwycięstwo w trzecim meczu serii mieli na wyciągnięcie ręki. Trener Ime Udoka zabrał głos i brzmiał jak ktoś, kto nie ma odpowiedzi.
Prowadząc sześcioma punktami na mniej niż 30 sekund przed końcem, Houston Rockets byli o krok od pierwszego zwycięstwa w serii pierwszej rundy przeciwko Los Angeles Lakers. Zamiast tego całkowicie się posypali i ostatecznie przegrali 108:112 po dogrywce. Są o krok od odpadnięcia. – Koszmarne błędy – powiedział trener Rockets Ime Udoka. – Nie wiem, czy to kwestia młodości, strachu przed momentem, czy czegokolwiek innego – dodał.
Mimo iż Kevin Durant opuścił drugi mecz z rzędu w tej serii – tym razem z powodu skręcenia lewej kostki (po tym jak w pierwszym meczu nie grał przez uraz prawego kolana), Rockets byli w świetnej pozycji do zamknięcia spotkania. Po dwóch stratach LeBrona Jamesa wyszli na prowadzenie 101:95. Wtedy jednak wszystko zaczęło się sypać. Marcus Smart został sfaulowany przy rzucie za trzy na 25 sekund przed końcem po stracie Houston i wykorzystał wszystkie trzy rzuty wolne, zmniejszając stratę Lakers do trzech punktów.
Chwilę później James przechwycił piłkę od Reeda Shepparda, a jego trójka doprowadziła do remisu 101:101 na 13 sekund przed końcem. – To była głupia strata – powiedział Sheppard. – Ali [Alperen Sengun] wyszedł wyżej. Powinienem podać do Alpiego jeszcze przed połową i zagrać prosto. Próbowałem minąć dwóch obrońców – mówi dalej. Rockets mieli jeszcze szansę, ale Sengun spudłował rzut z bliska. James zebrał piłkę, wziął czas i miał okazję wygrać mecz rzutem z syreną. Jego trójka odbiła się od obręcz, doprowadzając do dogrywki.
– To ewidentnie nasza słabość – kończenie meczów – powiedział Udoka. – Skala błędów i ich charakter są niedopuszczalne – dodał. Rok temu Rockets odpadli w pierwszej rundzie po siedmiu meczach z Golden State Warriors. Mimo tego doświadczenia Udoka nie widzi żadnego usprawiedliwienia dla takiej końcówki i miał jasny przekaz dla drużyny: – Dorośnijcie. Nie jesteście już tacy młodzi.
Sengun, który zakończył mecz z 33 punktami i 16 zbiórkami, podkreślił, iż zespół musi gwałtownie się otrząsnąć przed kolejnym spotkaniem. – Dziś będziemy źli, to pewne. Ale musimy to zostawić za sobą. Nikt się nie poddaje – stwierdził Turek. Nie wiadomo, czy Durant wróci na niedzielny mecz nr 4 w Houston. – To wciąż niewiadoma – powiedział Udoka. Po meczu Udoka kazał zawodnikom obejrzeć ostatnie 30 sekund czwartej kwarty, by wyciągnąć wnioski z błędów. – Teraz musicie wygrać w niedzielę i nie pozwolić, żeby ten mecz pokonał was dwa razy – zakończył Udoka.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

6 dni temu












![Funkcjonariusze służby więziennej rywalizowali o puchar dyrektora [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/zawody-basen-Zarow-1.jpg)


