NBA: Trener Knicks wściekły! Sędziwie wypaczyli wynik meczu?

2 dni temu

Po pierwszej porażce w tegorocznych finałach NBA trener Mike Brown nie gryzł się w język i na pomeczowej konferencji prasowej przez kilka minut krytykował poziom sędziowania tej nocy. Szkoleniowiec Knicks zwrócił przede wszystkim uwagę na brak konsekwencji i niesprawiedliwość przy odgwizdywaniu rzutów wolnych.

Echa wczorajszego spotkania New York Knicks z San Antonio Spurs z pewnością prędko nie umilkną. Ekipa z Teksasu pokonała zespół z Wielkiego Jabłka i po dwóch porażkach przed własną publicznością sięgnęła po pierwsze zwycięstwo w tegorocznych Finałach NBA.

Nie obyło się jednak bez kontrowersji, a największą z nich wywołała prawdopodobnie wypowiedź Mike’a Browna na pomeczowej konferencji prasowej. Trener NYK dał jasno do zrozumienia, iż poziom sędziowania pozostawił tej nocy wiele do życzenia, a sposób, w jaki zespół arbitrów odgwizdywał rzuty wolne mógł wpłynąć ostatecznie na końcowy rezultat meczu.

— Trener Mitch Johnson i Spurs wygrali dziś mecz. Powiem jednak tak. Nigdy nie myślałem, iż będę w Finałach NBA i zobaczę zespół, który otrzymuje 24 rzuty osobiste w jednej połowie, podczas gdy drugi dostaje tylko osiem. Nie wydaję mi się, iż narzekam zbyt często na sędziowanie albo sprawiedliwość pod względem odgwizdywanych rzutów wolnych. San Antonio to świetny zespół, ale to zmniejszy nasze szanse na zwycięstwo, o ile w Game 4 i w drugiej połowie dostaną 24 rzuty wolny przy naszych ośmiu. Być może faulowaliśmy, ale oni robili dokładnie to samo — powiedział trener NYK.

Na parkiecie mogliśmy oglądać tej nocy sporo fizyczności i to nie tylko przy okazji rzutów czy walce w pomalowanym. Warto zwrócić uwagę na sytuację z pierwszej kwarty, w której Victor Wembanyama wyjątkowo ostro potraktował Jalena Brunsona, ale ostatecznie uszło mu to na sucho.

— KAT dostał piłkę po zbiórce, rzuca, zostaje uderzony w rękę, po czym odbijają też piłkę, która wyleciała za parkiet. Brak faulu. Były okazje do tego, by odgwizdać te przewinienia, by chociaż wyrównać te gwizdki na rzuty wolne. Nie zagraliśmy dobrze, San Antonio zagrali świetnie, my nie i wiele rzeczy mogliśmy zrobić lepiej, tak jak w Game 1 & 2, ale 24 rzuty wolne w drugiej połowie dają średnią 48 rzutów na mecz. Przy tych wszystkich naszych rzutach, byliśmy faulowani tylko cztery razy? — kontynuował trener Brown.

W pierwszej połowie różnica w odgwizdanych rzutach wolnych przemawiała na korzyść Nowojorczyków, którzy oddali 14 rzutów z linii przy ośmiu swoich rywali. Tutaj jednak liczby te są do siebie zdecydowanie bardziej zbliżone. W końcowym rozrachunku Spurs stawali na linii 32 razy, a gracze Knicks 22.

— Nie narzekam zbyt często, ale nigdy nie myślałem, iż zobaczę coś takiego w meczu Finałów NBA, a właśnie dziś to zobaczyłem. Trudno przezwyciężyć coś takiego, kiedy grasz przeciwko świetnemu zespołowi. Powtarzam, San Antonio wygrali, zarówno oni, jak i ich trener zasługują na uznanie. […] Oni również faulowali, ale nie zobaczysz tego po statystykach — podsumował temat trener Brown.

Nie po raz pierwszy w tegorocznych play-offach Spurs znajdują się w ogniu krytyki z uwagi na decyzje sędziów. W trakcie serii z Oklahoma City Thunder sporo mówiło się o błędach arbitrów w obie strony. W finałach to jednak San Antonio wydają się zyskiwać więcej pod tym aspektem.

Wspieraj PROBASKET

  • Sprawdź najlepsze promocje NIKE i AIR JORDAN w Lounge by Zalando
  • W oficjalnym sklepie NIKE znajdziesz najnowsze produkty NIKE i JORDAN oraz dobre promocje.
  • Oficjalny sklep marki adidas też ma dużo do zaoferowania.
  • Oglądasz NBA? Skorzystaj z aktualnej oferty - kup dostęp do NBA League Pass.
  • Lubisz buty marki New Balance? W ich oficjalnym sklepie znajdziesz coś dla siebie.
  • Oryginalne perfumy i kosmetyki z dużymi rabatami znajdziesz w sklepie FLACONI.PL
  • Idź do oryginalnego materiału