Golden State Warriors zwarli szyki w ostatniej kwarcie starcie play-in przeciwko Los Angeles Clippers i wyrwali wygraną z rąk gospodarzy. Był to mecz ostatniej szansy dla obu ekip, co oznacza, iż sezon Clippers właśnie się zakończył. Z takiego obrotu spraw cieszą się władze Oklahoma City Thunder. I nie chodzi o to, z kim aktualni mistrzowie zmierzą się w pierwszej rundzie play-offów.
Los Angeles Clippers prowadzili przez większość spotkania, jeszcze w połowie kwarty po celnej trójce Dariusa Garlanda mieli dziewięć punktów zapasu. Wówczas jednak Warriors zwarli szyki, a Al Horford trafił cztery razy zza łuku. W końcu na 50 sekund przed końcową syreną Stephen Curry trafił za trzy, dając swojej drużynie 3-punktową przewagę. W kolejnych akcjach Draymond Green zanotował dwa przechwyty i Warriors mogli cieszyć się z wyjazdowej wygranej.
Tym samym, dość niespodziewanie, Warriors przedłużyli swoje nadzieje na awans do play-offów i grę przeciwko Oklahoma City Thunder w pierwszej rundzie. To także aktualni mistrzowie mogli szerzej się uśmiechnąć po kolejnych dobrych zagraniach drużyny z San Francisco. Wszystko przez wymianę sprzed kilku sezonów, w której pozyskali Shaia Gilgeousa-Alexandra w zamian za Paula George’a i wybory w drafcie. Jeden z nich to niezastrzeżony pick z najbliższego naboru.
Porażka Clippers oznacza, iż ich wybór w najbliższym drafcie, który trafi do Thunder, znajdzie się w loterii. Choć może się to wydawać niesprawiedliwe, Thunder mają około 7 proc. szans, by wybierać w zbliżającym się drafcie jako jedna z pierwszych czterech drużyn — podaje serwis Sports Illustrated. Najprawdopodobniej znajdzie się on jednak na dalszych miejscach.
Teraz przed Warriors kolejny mecz z gatunku tych „o wszystko”. W nocy z piątku na sobotę o godz. 4.00 zagrają na wyjeździe z Phoenix Suns. Zespół z Arizony przegrał swój mecz play-in z Portland Trail Blazers. Wygrany starcia Suns z Warriors zagra w pierwszej rundzie play-offów z Thunder. Przegrany zakończy sezon.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!

2 tygodni temu













