Były właściciel Dallas Mavericks opowiedział o swojej długoletniej kadencji, gdy był u steru drużyny z Teksasu. Przez ponad 20 lat Cuban odniósł ze swoim klubem wiele znaczących sukcesów, ale przyznał, iż popełnił w tym czasie też kilka poważnych błędów.
Mark Cuban jako właściciel Dallas Mavericks odniósł duży sukces z tą drużyną, a mistrzostwo NBA w 2011 roku było szczytowym osiągnięciem jego kadencji. W najnowszym odcinku programu „The Adam Friedland Show” Mark Cuban opowiedział o niektórych zawodnikach, których nie udało mu się pozyskać w drafcie, w szczególności Giannisa Antetokounmpo.
-Kogo najbardziej Ci brakowało? – spytał Friedland byłego właściciela Mavs. –W ostatnim czasie w Mavs przydałby się Tyrese Maxey, ale najbardziej potrzebowałem Giannisa – odparł Mark Cuban.
W drafcie NBA w 2013 roku Cuban miał okazję wybrać Giannisa Antetokounmpo z 13. numerem. Były dyrektor generalny Mavs, Donnie Nelson, był za tym pomysłem i doradził Cubanowi dokonanie wyboru. Jednak ówczesny właściciel Mavs miał inne plany.
Cuban niedawno wspomniał, iż powodem, dla którego Mavs nie wybrali Giannisa Antetokounmpo, był plan pozyskania Dwighta Howarda. Biorąc pod uwagę, iż Mavs mieli ograniczony materiał filmowy z Giannisem, który grał tylko w drugiej lidze greckiej, uzyskanie elastyczności w zakresie limitu płac poprzez wymianę było bardziej sensowne.
Ostatecznie władzom Dallas nie udało się pozyskać Howarda, który dołączył do Houston Rockets, a Giannis Antetokounmpo został wybrany z 15. numerem przez Milwaukee Bucks. Z 13. wyborem Mavericks zdecydowali się na Kelly’ego Olynyka, którego natychmiast oddali do Boston Celtics w zamian za 16. wybór, Lucasa Noguerię.
Ostatecznie, po kolejnej wymianie, Mavericks otrzymali 18. wybór, Shane’a Larkina, który, choć utalentowany, nie był w stanie przekonać sztabu Mavs do regularnej gry i po jednym sezonie pożegnał się z zespołem.
Biorąc pod uwagę, jak potoczyła się kariera Giannisa Antetokounmpo, można by rzec, iż był to błąd Cubana, ale pięć lat później ekscentrycznemu właścicielowi udało się pozyskać inną wielką gwiazdę, Lukę Doncicia. Genialny Słoweniec rozegrał siedem sezonów w Dallas, doprowadzając klub do finałów NBA w 2024 roku.
Biorąc jednak pod uwagę, iż Luka Dončić gra teraz w Los Angeles Lakers, oczywiste jest, iż po drodze popełniono kolejny błąd. W rozmowie z Adamem Friedlandem Mark Cuban przyznał, iż zatrudnienie Nico Harrisona, architekta transferu Dončicia, było ogromnym błędem.
Z perspektywy czasu zatrudnienie Nico Harrisona mogło być gorsze niż rezygnacja z Giannisa Antetokounmpo. Chociaż Mavericks odpadli w pierwszej rundzie play-offów 2014, debiutant Milwaukee Bucks nie był gotowy, by przekształcić drużynę w pretendenta do tytułu. Chociaż przed przejściem Nowitzkiego na emeryturę nastąpił trudny okres, ale po wybraniu Dončicia w drafcie, Mavs odzyskali swoją pozycję stałego zespołu w play-offach.
Decyzje Harrisona przed jego ostatecznym odejściem postawiły Dallas w trudnej sytuacji. Choć pozwoliły im one na pozyskanie Coopera Flagga w zeszłym roku, brak supergwiazdy poza Kyrie Irvingiem doprowadził do tego, iż Mavericks spadli na ostatnie miejsce w Konferencji Zachodniej (13. miejsce) w tym sezonie.
Biorąc pod uwagę rozwój Flagga w ciągu sezonu, wciąż istnieje cień nadziei na dobrą grę zespołu w przyszłym roku. Nie trzeba jednak dodawać, iż działania Harrisona znacząco osłabiły Mavericks.

2 godzin temu









