Dwyane Wade to niezaprzeczalnie jeden z najlepszych koszykarzy NBA w XXI wieku. Legendarny zawodnik był częścią składu Miami Heat, gdy ekipa z Florydy przeżywała najlepszy okres w swojej historii. Do spółki najpierw z Shaquillem O’Nealem i Garym Paytonem, a kilka lat później z LeBronem Jamesem czy Chrisem Boshem 43-letni w tej chwili emerytowany gracz sięgnął po trzy mistrzowskie tytuły, a to tylko początek długiej listy jego osiągnięć. Do tejże nie możemy dopisać pomnika, jaki stanął przed Kaseya Center, choćby jeżeli sam zamysł był chwalebny. Zanim jeszcze pomysł o uhonorowaniu D-Wade’a zakiełkował w umysłach władz Heat, sam zawodnik dostał potężny cios od losu.
Podczas najnowszego odcinka swojego podcastu The Why, który tym razem był realizowany we współpracy z magazynem People, legendarny były koszykarz po raz pierwszy wypowiedział się publicznie na temat pewnej sytuacji, która miała miejsce w 2023 roku, już po tym jak zawiesił buty na kołku. Dwyane Wade przyznał, iż jak wielu mężczyzn nie do końca dbał o swoje zdrowie i starał się unikać wizyt u lekarza. Zmienił zdanie dopiero po tym, jak był świadkiem zmagań swojego ojca z rakiem prostaty, a do tego zauważył u siebie niepokojące objawy – dolegliwości żołądkowe, skurcze i problemy z oddawaniem moczu.
43-latek ujawnił, iż wizyta nie okazała się być jedynie rutynową. Przeprowadzone w jej trakcie prześwietlenie całego ciała wykazało złe wieści – na jednej z nerek byłego koszykarza wykryto guz, który wskazywał na zmianę nowotworową (co później zostało potwierdzone). Nie mogło być inaczej – lekarze niezwłocznie podjęli decyzję, iż konieczny będzie zabieg.
– Kiedy poddałem się prześwietleniu, zobaczyli coś na mojej prawej nerce. Wprawdzie zgłosiłem się do nich z innego powodu, ale ryzyko było zbyt duże. Nie mogli poddać tego czegoś biopsji czy innego rodzaju testom, dopóki nie zostało usunięte. Musiałem podjąć bardzo osobistą decyzję, więc w duchu powiedziałem do siebie coś takiego: „Jeżeli to jest nowotwór, o ile ta torbiel, ten guz na twojej nerce jest rakowy, prawdopodobnie potrzebujesz tej operacji, żeby to cholerstwo się nie rozprzestrzeniło. Masz już w końcu 41 lat.” – powiedział D-Wade.
Jak powiedział, tak zrobił. Nie chcąc ryzykować pogorszenia sytuacji, jak również sprawiać przykrości rodzinie, a zwłaszcza dzieciom, były koszykarz zgodził się na zabieg. Jak się okazało, konieczne było wycięcie aż 40% jego prawej nerki.
– Podjąłem decyzję o poddaniu się operacji, która miała miejsce 18 grudnia 2023 roku. Mój ojciec odprowadził mnie do szpitala, a żona (aktorka Gabrielle Union – przyp. aut.) była przy mnie, gdy tylko się wybudziłem… Dowiedzieć się w wieku 41 lat, jako stosunkowo zdrowy facet, iż prawdopodobnie mam raka – teraz mogę tylko dziękować Bogu, iż zdecydowałem się na zabieg, bo guz rzeczywiście okazał się nowotworem. Teraz mam jedną w pełni sprawną nerkę i drugą, która działa w 60% – dodał trzykrotny mistrz NBA.
Wprawdzie 43-latek nie podał żadnych informacji na temat jego stanu zdrowia w roku 2025, jednak skoro zdecydował się na takie wyznanie po ponad roku, trudno przypuszczać by chciał coś więcej ukryć. Można tylko mieć nadzieję, iż Wade pozostanie w zdrowiu i będzie mógł się cieszyć życiem rodzinnym. Sam zainteresowany przyznał jednak, iż incydent z 2023 zmienił jego pogląd na pewne sprawy.
– Myślę, iż to był pierwszy raz, kiedy moja rodzina, mój tata, moje dzieci, zobaczyli mnie słabego. To był prawdopodobnie najgorszy moment w całym moim życiu. Jako mężczyzna nigdy nie chcesz, by ktokolwiek widział twoją słabość, tym bardziej członkowie rodziny. Nie chcesz być postrzegany jako mięczak, ale czasem zwyczajnie nie ma innego wyjścia – zakończył.
Czy wiesz, że PROBASKET ma swój kanał na WhatsAppie? Kliknij tutaj i dołącz do obserwowania go, by nie przegapić najnowszych informacji ze świata NBA! A może wolisz korzystać z Google News? Znajdziesz nas też tam, zapraszamy!