Golden State Warriors podjęli już pierwszą z kluczowych decyzji, która miała zapaść przed rozpoczęciem kolejnego sezonu. Steve Kerr w dalszym ciągu będzie trenerem zespołu, który liczy przecież na kolejną próbę walki o najwyższe laury. Teraz włodarze skupiają się jednak na swojej największej gwieździe.
Nikt nie ma chyba wątpliwości, iż Stephen Curry to Golden State Warriors, a Golden State Warriors to Stephen Curry. Związki, które wydają się wręcz zbyt idealne, często rozpadają się w najmniej spodziewanym momencie, choćby kiedy nic od długiego czasu nic by na to nie wskazywało.
Takiego scenariusza chcą uniknąć jednak włodarze GSW, którzy cały czas próbują wycisnąć jak najwięcej z kariery swojego lidera. Najpierw postawili jednak na przedłużenie umowy ze Stevem Kerrem, bo pożegnanie się ze swoim szkoleniowcem mogłoby potencjalnie zostać negatywnie odebrane przez rozgrywającego.
— Chcę, żeby trener był szczęśliwy. Chcę, żeby był podekscytowany pracą. Chcę, by wierzył, iż jest odpowiednim gościem w swojej pracy. Chcę, by miał okazję do cieszenia się tym, co robi. Wie, co o nim myślę, to nie powinno być choćby powiedziane — mówił niedawno o swoim szkoleniowcu Curry.
Według doniesień Shamsa Charanii, Anthony’ego Slatera oraz Ramony Shelburne z ESPN kolejnym krokiem ekipy z San Francisco będzie rozpoczęcie rozmów ze świtą Curry’ego. Dopiero po rozwiązaniu tej kwestii rozpoczną oni budowę zespołu na kolejne rozgrywki.
Sezon 2026/27 jest ostatnim na obecnym kontrakcie Stepha. Zainkasuje za niego 62,6 miliona dolarów, które nie wydają się kwotą przesadzoną za gracza jego kalibru. Klub nie chce jednak dopuścić do sytuacji, w której Warriors rozpoczynają sezon bez ważnego kontraktu na przyszłość dla 38-latka.
Dziennikarze wskazują, iż nie pojawiły się jak dotąd żadne informacje, które mógłby zasugerować, iż Curry nie złoży podpisu pod prolongatą. Strony mogą dojść do porozumienia w dowolnym momencie, ale kontrakt może zostać przedłużony dopiero 29 sierpnia.
Oczekuje się, iż włodarze GSW będą agresywni na rynku transferowym. Sporo mówiło się o Giannisie Antetokounmpo, ale ten zdaje się preferować ekipę będącą w stanie walczyć o mistrzowski tytuł w Konferencji Wschodniej. Dostępnych może być jednak kilku graczy, ale chęć ich pozyskania może postawić pod znakiem zapytania przyszłość Jimmy’ego Butlera czy Draymonda Greena.

2 dni temu







