W świecie zawodowego sportu, gdzie granica między marzeniem a rzeczywistością bywa niezwykle cienka, Robbie Avila znalazł się w sytuacji bez precedensu. Środkowy, który dzięki swojej charakterystycznej grze i jeszcze bardziej charakterystycznym okularom zyskał status kultowego zawodnika, stoi przed wyborem, który może zdefiniować całą jego karierę. Choć jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, iż jego droga może prowadzić prosto do Los Angeles Lakers, niespodziewany wyrok sądu federalnego otworzył przed nim drzwi, które wydawały się na zawsze zamknięte: powrót do koszykówki akademickiej.
Wszystko zaczęło się od decyzji sędzi federalnej, Charlotte Sweeney z Denver, która wydała wstępny nakaz dotyczący sportowców z licealnego rocznika 2022. Zgodnie z tym rozstrzygnięciem, zawodnicy, którzy tej wiosny wykorzystali swoje cztery lata gry, mogą otrzymać dodatkowy, piąty sezon w rozgrywkach 2026-27. Decyzja ta uderza w dotychczasowe rygorystyczne przepisy NCAA i tworzy specyficzną lukę dla graczy, którzy znaleźli się pomiędzy dawnym systemem a nowymi regulacjami planowanymi na przyszły rok.
Dla Robbiego Avili, który po udanym sezonie w barwach Saint Louis – gdzie notował średnio 12,8 punktu i 4,5 zbiórki, dzięki czemu został wybrany Graczem Roku konferencji Atlantic 10 – zdecydował się na przejście na zawodowstwo, jest to szansa na ponowne przemyślenie swojej wartości rynkowej. Jak poinformował Adam Zagoria, jeden z najbardziej znanych insiderów zajmujących się koszykówką akademicką: – Były środkowy Saint Louis, Robbie Avila, znany jako „Cream Abdul Jabbar”, analizuje swoje możliwości po tym, jak otrzymał zgodę na dodatkowy, piąty rok gry w NCAA.
Former Saint Louis big man Robbie Avila, known as 'Cream Abdul Jabbar, is waiting to see what his options are after he was granted a 5th year, per sources
Portal opens Aug. 3-10
The 6-10 F averaged 12.8 ppg and 4.5 rpg before signing an Exhibit-10 with the L.A. Lakers. pic.twitter.com/LlPq4WVDaU
Decyzja o rozważeniu powrotu na uczelnię nie bierze się z próżni. Avila podpisał z Los Angeles Lakers kontrakt typu Exhibit 10, który jest w istocie roczną umową za ligowe minimum, dającą szansę na udział w obozie przygotowawczym, ale niegwarantującą miejsca w składzie na sezon regularny. Tym bardziej, iż jego występy w Lidze Letniej nie należały do najbardziej udanych – w czterech spotkaniach notował średnio zaledwie 1,0 punktu przy skuteczności rzutów z gry wynoszącej 16,7%.
W obliczu tak trudnych początków w baskecie seniorskim, perspektywa kolejnego roku dominacji na parkietach NCAA wydaje się atrakcyjną alternatywą. Potencjalny powrót na uczelnię pozwoliłby Robbiemu nie tylko na dalszy rozwój, ale przede wszystkim na podniesienie swojej pozycji w przyszłorocznym drafcie. Zegar jednak tyka – w planach jest otwarcie specjalnego okna transferowego trwającego zaledwie od 3 do 10 sierpnia, co w praktyce pozostawia samemu zainteresowanemu bardzo kilka czasu w decyzję.
Z drugiej strony, sytuacja 22-letniego środkowego jest jednak skomplikowana nie tylko sportowo, ale i prawnie. Choć teoretycznie wyrok sądu przyznaje mu dodatkowy rok uprawnień sportowych, pozostaje pytanie, czy podpisanie kontraktu z Lakers nie pozbawiło go statusu amatora w oczach NCAA. Organizacja ta tradycyjnie stoi na stanowisku, iż związanie się umową z klubem NBA, choćby taką jak Exhibit 10, zamyka drogę powrotną do sportu akademickiego.
Podobny problem miał nie tak dawno temu Charles Bediako, który również próbował wrócić do NCAA, ale skończyło się na dosłownie pięciu meczach w barwach Alabamy. Jego przykład pokazuje, iż walka o przywrócenie statusu studenta-sportowca po kontakcie z zawodową ligą jest drogą przez mękę i często kończy się niepowodzeniem. Avila musiałby prawdopodobnie uzyskać kolejną korzystną decyzję sądu lub liczyć na bezprecedensowe ustępstwo ze strony władz NCAA, aby móc ponownie założyć uniwersytecki trykot.
Bez względu na to, co wybierze zawodnik o przydomku „Milk Chamberlain”, jego przypadek najlepiej obrazuje chaos panujący w tej chwili w amerykańskim sporcie akademickim. Granica między profesjonalizmem a amatorstwem zaciera się na naszych oczach, a młodzi sportowcy tacy jak Robbie Avila stają się twarzami tej wielkiej systemowej transformacji.

4 dni temu













