Play-offy w NBA ruszyły z pełną parą, a dzisiaj przed nami drugi dzień zmagań. Jeszcze przed godziną 22:00 rozpoczną się dwa spotkania, z czego jedno z transmisją w polskiej telewizji TVP Sport. Kolejne dwa mecze zobaczymy w nocy z niedzieli na poniedziałek. Kto będzie występował dzisiaj w akcji? Swoje serie w ramach pierwszej rundy rozpoczną Boston Celtics z Philadelphią 76ers oraz Oklahoma City Thunder z Phoenix Suns.
[19:00] Boston Celtics – Philadelphia 76ers
Boston Celtics okazali się w tym sezonie lepsi, niż wszyscy się spodziewali. Po kontuzji Jaysona Tatuma, którego powrót w tym roku nie był w ogóle pewny, zrobili trochę ruchów transferowych w offseason a później przed trade deadline zimą; w efekcie ich rotacja na papierze nie wygląda tak dobrze, jak miało to miejsce w ich mistrzowskim sezonie.
Podopieczni Joe Mazzulli stopniowo przesuwali swoje granice możliwości ku górze. Jaylen Brown stracił na dłuższy czas kompana, ale za to pełnoprawnie przejął wtedy pierwszoplanową rolę i wychodziło mu to świetnie – kończąc jako jeden z kandydatów na MVP. Powrót Tatuma na parkiet był dobrem luksusowym, co spowodowało przy brakach drużyn ze Wschodu, iż Celtics w oczach niektórych wyrośli na propozycję drużyny finałowej w tym roku.
Ostatecznie drużyna z Bostonu skończyła na drugim miejscu w Konferencji Wschodniej, ustępując tylko Detroit Pistons, a duet Tatum-Brown wygląda jakby nie mieli żadnej przerwy. Tym razem na pozycji środkowego zobaczymy m.in. Nikolę Vucevica, który co prawda od dawna nie grał o nic poważnego (lata spędzone w Chicago Bulls), ale jeżeli złapie rytm to może być istotną postacią w ofensywnej grze „Zielonych”. Wielkie oczekiwania spoczywają również na takich graczach, jak Derrick White czy Payton Pritchard.
Z kolei Philadelphia 76ers w tej serii więcej może, niż musi. Ich dyspozycja bywa różna. Joel Embiid aktualnie nie jest dostępny, czego nie możemy napisać z Paulem Georgem. Mimo wszystko główną postacią „Szóstek” będzie oczywiście Tyrese Maxey, który zagrał w całej karierze już 41 spotkań w play-offach, zdobywając w nich prawie 20 punktów średnio i trafiając blisko 40% zza łuku.
Tyrese Maxey's five baskets in the fourth quarter of the Sixers' Play-In Tournament victory over Orlando on Wednesday: pic.twitter.com/k3Unlz99SF
— Adam Aaronson's clips (@SixersAdamClips) April 16, 2026Dwa lata temu, w sześciomeczowej serii, notował praktycznie 30 punktów na mecz. Nie ofensywa będzie jednak problemem, a gra obronna. Tutaj wiele ekspertów wciąż ma zastrzeżenia do Maxeya i ten szczególnie w tak wymagającym meczu będzie musiał udowodnić, iż jest poważnym graczem po obu stronach parkietu. Teraz będzie miał u boku na obwodzie debiutanta w postaci VJ Edgecomba, który ma duży potencjał, ale z racji debiutu może się zwyczajnie „spalić”…
Philadelphia jest podbudowana zwycięstwem w play-in przeciwko Orlando Magic, za pomocą którego w ogóle zakwalifikowali się do rywalizacji z Celtics w pierwszej rundzie play-offs. Bezpośrednia rywalizacja Celtics z 76ers w minionym już sezonie regularnym składała się z czterech spotkań i zakończyła się remisem (po dwa zwycięstwa dla obu drużyn).
Nick Nurse (trener, Philadelphia 76ers) nie ukrywa, iż czeka ich ciężka przeprawa. Stwierdził, iż Celtics „grali świetnie przez cały rok, a ich trzon zespołu jest ze sobą od dłuższego czasu„. Nazwał tę serię również „ogromnym wyzwaniem”. Podkreślił, iż choć Orlando Magic mocno utrudniło życie Tyrese’owi Maxeyowi w meczu play-in, to liczy na jego przebudzenie w najważniejszych momentach.
Joe Mazzulla (trener, Boston Celtics) wypowiadał się z pełną mobilizacją nt. serii. Przyznał, iż 76ers to „trudny sprawdzian”. Najważniejszą wiadomością dla fanów Celtics jest to, iż – jak zaznaczył sam trener – drużyna przystępuje do play-offów w pełni zdrowa. Wskazał również główny cel defensywy: dyscyplina w kryciu i zatrzymanie Tyrese’a Maxeya.
Nick Nurse and Tyrese Maxey broke down the Orlando Magic, who the Sixers will face in the play-in tournament on Wednesday.
"Big wings and aggressive guards….Very good, very talented team."
"They're a tough team…They have very good talent and they're well-coached." pic.twitter.com/49z4XeMQgP
Zdecydowanym faworytem w dzisiejszym meczu o godzinie 19:00 według ekspertów Superbet są Boston Celtics. Historia pokazuje jednak, iż Philadelphia 76ers mogą zaskoczyć, a kurs na nich w tym starciu wynosi aż 6.40! Transmisję ze spotkania możecie obejrzeć w ramach subskrypcji NBA League Pass.

[21:30] Oklahoma City Thunder – Phoenix Suns (transmisja meczu w TVP Sport)
Oklahoma City Thunder to obecni mistrzowie NBA, którzy nie tylko skończyli na 1. miejscu w Konferencji Zachodniej, ale wykręcili najlepszy bilans (64 zwycięstwa w stosunku do 18 porażek) w całej lidze! Ich najlepszy gracz, Shai Gilgeous-Alexander to z kolei obrońca tytułu MVP i MVP Finałów, który zakończył sezon regularny jako drugi najlepszy strzelec w lidze (średnio 31.1 pkt na mecz) i jest dzisiaj zdrowy i gotowy do gry.
Thunder to wciąż młoda ekipa, która jest w swoim prime time. Idealnie wyważony zespół, który ma zwycięskie doświadczenie i gdzie każdy zna swoją rolę. Piłka naprawdę chodzi tam momentami jak po sznurku. Są energiczni i mają mnóstwo zagrywek taktycznych, nie mówimy tu o dwóch schematach na krzyż. Wciąż jednak jednym z ich największych atutów prawdopodobnie jest doskonała chemia w szatni.
Jalen Williams był przez długi czas poza grą, ale teraz jest gotowy. Rozegrał „tylko” 33 spotkania w dotychczasowym sezonie. Zobaczymy, jak się odnajdzie, ale tu pojawia się mały znak zapytania; zwłaszcza iż średnio szedł mu ostatnio rzut z dystansu. Względem zeszłorocznego postseason z pewnością jeszcze większy ciężar może wziąć na siebie Chet Holmgren, który jest bardzo efektywny (blisko 56% z gry) i mądry w tym, co robi na parkiecie.
Co tu dużo mówić, ta ekipa jest świetna i ma świetnych liderów. Na początku sezonu zastanawialiśmy się czy wykręcą najlepszy bilans w historii, pokonując między innymi legendarny wynik Golden State Warriors (73-9), ale tak się nie stało. Thunder okazał się ludzkie? Można ich zranić? Z taką myślą wejdą w tę serię Phoenix Suns, którzy ograli ich dwa razy w bieżącej kampanii.
JALEN GREEN CARRIES THE SUNS TO THE PLAYOFFS
• Back-to-back 35+ point games
• 36 PTS and 8 threes to eliminate the Warriors pic.twitter.com/yy5cY9lDxu
Suns przegrali w Portland Trail Blazers w play-in, ale z racji wysokiego seedu mieli „drugą szansę” przeciwko Warriors Stephena Curry’ego i Draymonda Greena, którą wykorzystali. Duży sukces można przypisać Jalenowi Greenowi, który rok temu został odprawiony z Houston Rockets po słabych play-offach. Tym razem na pewno będzie chciał coś wszystkim udowodnić. To starcie to prawdziwy egzamin dla jego duetu z Devinem Bookerem, który może choćby zredefiniuje ich przyszłość? Kto wie.
Na pewno najbardziej polaryzującą postacią gości jest Dillon Brooks, za pomocą którego „Słońca” nikogo się nie boją i wychodzą zawsze naładowani jak protony. Skrzydłowy, który rozgrywa indywidualnie najlepszy sezon w swojej karierze, jest pewny siebie i swoich kolegów z zespołu, o czym pisaliśmy m.in. TUTAJ.
Będzie walka, będzie trash-talk, pewnie nie obędzie się bez kontrowersji, zwłaszcza gdy Shai będzie wymuszał faule. Suns bardzo dobrze bronili w tym sezonie rzutów za trzy punkty, w czym mogą upatrywać swoje szanse, wyłączając z gry w ataku np. Lu Dorta. Ważnym aspektem jest również to, iż to wciąż debiutancki sezon w roli pierwszego trenera Jordana Ott.
Ten mecz może jednak równie dobrze wyglądać jak zderzenie ze ścianą. OKC dysponują najlepszym defensive rating w całej lidze, z kolei ich rywale często tworzą powolne ataki oraz rzucają zespołowo ze nienajlepszą skutecznością (niespełna 45,5%). Nie można będzie jednak im odmówić ambicji, w końcu co Suns mają do stracenia skoro i tak są underdogiem?
Oklahoma City Thunder, czyli obecni mistrzowie NBA, podejmą na własnej hali Phoenix Suns o godzinie 21:30, co będziecie mogli zobaczyć w polskiej telewizji, bowiem transmisja spotkania odbędzie się na antenie TVP Sport. jeżeli jednak wolicie angielski komentarz, mecz możecie obejrzeć również dzięki płatnej subskrypcji na platformie NBA League Pass. Szanse Phoenix Suns okiem Superbet są mimo wszystko bardzo małe.

Terminarz niedzielnych meczów NBA wygląda więc tak:
19:00 Boston Celtics – Philadelphia 76ers
21:30 Oklahoma City Thunder – Phoenix Suns (transmisja w TVP Sport)
0:30 Detroit Pistons – Orlando Magic
3:00 San Antonio Spurs – Portland Trail Blazers

1 tydzień temu












![Funkcjonariusze służby więziennej rywalizowali o puchar dyrektora [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/zawody-basen-Zarow-1.jpg)


