To był jeden z najciekawszych pojedynków początku ligi letniej NBA. W nocy z poniedziałku na wtorek polskiego czasu Utah Jazz zmierzyli się z Memphis Grizzlies, a naprzeciwko siebie stanęli Darryn Peterson i Cameron Boozer, czyli numer 2 i numer 3 tegorocznego draftu NBA.
Wygrał Peterson. I to nie tylko indywidualnie, ale też zespołowo. Utah Jazz pokonali Memphis Grizzlies 109:100 w Salt Lake City Summer League, a młody rozgrywający Jazz był najważniejszą postacią meczu.
Peterson zakończył spotkanie z dorobkiem 25 punktów, 12 asyst, dwoma przechwytami i trzema trafionymi trójkami. Widać było, iż Jazz chcą dać mu piłkę do rąk i sprawdzić, czy już teraz może prowadzić grę.
Boozer też pokazał sporo dobrego. Skrzydłowy Grizzlies zdobył 18 punktów, miał siedem zbiórek i cztery asysty. Trafił też cztery rzuty za trzy punkty, co jest ważnym sygnałem, bo przy jego warunkach fizycznych i sposobie gry właśnie rzut z dystansu może mocno podnieść „akcje” w NBA.
Sam mecz długo był wyrównany. Jazz prowadzili po pierwszej kwarcie tylko jednym punktem, do przerwy było 53:52, a po trzech kwartach Utah miało zaledwie dwa punkty przewagi. Dopiero w czwartej kwarcie Jazz wygrali tę część 32:25 i odjechali Grizzlies.
Najlepszym strzelcem Memphis był Cedric Coward, który zdobył 23 punkty, ale największa uwaga i tak była skupiona na Petersonie oraz Boozerze. To oczywiście tylko liga letnia, więc nie wyciągajmy zbyt daleko idących wniosków, ale to na pewno dobry prognostyk dla obu zespołów i ich kibiców, bo widać, iż zarówno Peterson, jak i Boozer mają duży potencjał na bycie za kilka lat ważnymi zawodnikami swoich drużyn.
Poniżej możecie zobaczyć skrót pojedynku Petersona z Boozerem.

2 dni temu








